Reklama

Belka: Inflacja niegroźna

Rząd liczy na dużą obniżkę stóp, dzięki której inwestorzy przestaną oczekiwać na kolejne cięcia. To spowoduje, iż osłabnie złoty i poprawi się sytuacja eksporterów - mówi Marek Belka, minister finansów. Jego zdaniem, RPP nie powinna się obawiać inflacji, gdyż ta nie będzie groźna aż do połowy roku 2004.

Publikacja: 11.04.2002 08:52

- Liczymy zarówno na obniżkę stóp procentowych, jak i na taki sposób jej przeprowadzenia, który wykluczyłby oczekiwania na dalsze cięcia, co pozwoliłoby na kilkuprocentowe osłabienie złotego i dało pewien oddech eksporterom - powiedział w Senacie Marek Belka, wicepremier i minister finansów.

Na cięcie stóp rząd liczy już od dwóch miesięcy, jednak ani w lutym, ani w marcu RPP nie zredukowała oprocentowania w NBP. Na redukcję, zwłaszcza ostatnio, oczekuje także rynek, co spowodowało wzrost kursu złotego. A to może zaszkodzić polskiemu eksportowi, którego wartość w ostatnim czasie spada z miesiąca na miesiąc.

Aby jednak doprowadzić do spadku kursu złotego, Rada musiałaby mocno ściąć stopy procentowe. Bo, wg szacunków analityków, w sytuacji, gdyby RPP obniżyła stopy tylko o 100 pkt., nadal byłoby miejsce na cięcie. Jednak Rada obawia się, iż nadchodzące ożywienie gospodarcze zbyt mocno podbije inflację. Zdaniem M. Belki - niepotrzebnie.

- Nie ma się co obawiać odbicia inflacyjnego. Nieustannie od kilku miesięcy weryfikujemy w dół oceny inflacyjne - powiedział minister finansów.

Na dodatek uważa on, że nie jest to sytuacja przejściowa i niska inflacja będzie się utrzymywać przez cały przyszły rok.

Reklama
Reklama

- W 2003 roku inflacja średnioroczna może być bliska 3%. Jeżeli jakiekolwiek odbicie inflacyjne może nastąpić, to dopiero od 2004 roku, ale już z bardzo obniżonego poziomu - powiedział M. Belka.

Jego zdaniem, także deficyt na rachunku obrotów bieżących nie jest obecnie zagrożeniem i próby dalszego ograniczania go (spadł z ponad 8% PKB w połowie roku 2000 do ok. 4% na koniec lutego br.) mogłyby pogorszyć sytuację gospodarki. Na dodatek, utrzymywanie wysokich stóp procentowych przez RPP może ograniczyć popyt wewnętrzny, a tymczasem to on jest siłą napędową gospodarki. Wg MF, w I kw. tempo wzrostu PKB wyniosło 0,5%, czyli niewiele więcej niż w IV kw. 2001 r. (wtedy było to 0,3% PKB).

Oznaki jego wzrostu widać już w wysokiej dynamice sprzedaży detalicznej. Innym objawem poprawy sytuacji gospodarczej kraju mogą być stosunkowo niezłe dochody budżetu. Wg M. Belki, nie zaszkodziła im nawet niższa niż wcześniej oczekiwano inflacja. Najnowsze dane na temat stanu budżetu resort finansów powinien podać w przyszłym tygodniu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama