Sytuacja zaniepokoiła jednego z inwestorów, który nie chciał się przenieść do DM BZ WBK. Za każdy rodzaj papieru zażądano od niego 30 zł . - Sytuacja ta powstała nie z mojej winy, dlaczego zatem mam płacić - denerwuje się inwestor.
Paweł Zawadzki, p.o. prezesa DM Profit4U, przyznaje, iż taka sytuacja ma miejsce. - Opłata wynika z tabeli prowizji - mówi p.o. prezesa.
Inwestora takie wyjaśnienie najwyraźniej nie zadowala. - Mam już podpisy kilkunastu osób oburzonych takim traktowaniem przez DM Profit4U. Co więcej, z uzyskanych przeze mnie informacji wynika, że p.o. prezesa zgodził się na pobranie opłaty tylko w wysokości stawki dla KDPW w stosunku do kilku osób. Według mnie, jest to nierówne traktowanie klientów - dodaje inwestor.
Paweł Zawadzki tłumaczy jednak, iż są to pojedyncze przypadki. - Niektórzy inwestorzy mają wyjątkową sytuację. Z reguły sugerujemy jednak przechodzenie do DM BZ WBK, co odbywa się bezpłatnie. Biuro to jest preferowane chociażby dlatego, że tam przeszła większość naszych pracowników - mówi P. Zawadzki.
Jego zdaniem, jeśli na rachunku pozostają pojedyncze papiery, DM Profit4U sprzedaje je, nie pobierając prowizji maklerskiej. - Ograniczamy się jedynie do opłat na rzecz giełdy i depozytu - dodaje.