Beef-San, którego przychody w 2001 r. spadły o 25%, do 75,7 mln zł, zarobił na działalności operacyjnej 1,4 mln zł. Ta spółka mięsna zakończyła rok zyskiem netto w wysokości 47 tys. zł (w 2000 r. poniosła 1,2 mln zł straty). Audytor zwraca jednak uwagę, że wskaźnik płynności finansowej Beef-Sanu, wynoszący 0,7, jest zbyt niski i spółka może mieć "poważne trudności płatnicze". Majątek obrotowy wynoszący ponad 9,3 mln zł nie pokrywa zobowiązań krótkoterminowych, które wynoszą prawie 13,5 mln zł. Zdaniem audytora, o wysokim stopniu zadłużenia Beef-Sanu świadczy również to, że jego zobowiązania ogółem stanowią prawie 63% wartości aktywów. Bez podjęcia działań restrukturyzacyjnych sytuacja spółki może się jeszcze pogorszyć. W 2002 r. przypadają bowiem spłaty rat kredytów długoterminowych, obrotowych i inwestycyjnych oraz rat kapitałowych do Skarbu Państwa. Ich wartość wynosi ponad 3,3 mln zł.
- Chcemy sprzedać zbędne aktywa m.in. bazy żywca w Zarszynie i Zabłotcach, bazę transportową w Sanoku Dąbrówce i nieruchomości zakładu produkcyjnego w Przemyślu. Poprzez zintensyfikowanie działań marketingowych zamierzamy zwiększyć sprzedaż wyrobów własnych. Do niezbędnego minimum ograniczymy inwestycje, tak aby utrzymać ciąg produkcyjny. Dalej będziemy poprawiać gospodarkę zapasami i dostosowywać wielkość zatrudniania do warunków rynkowych. W 2001 r. zmniejszyliśmy zatrudnienie o 150 osób - powiedział prezes Andrzej Leś. Dodał, że spółka nadal szuka inwestora branżowego. - Dla niego mogłaby być przeznaczona nowa emisja akcji, a zastrzyk kapitału pomógłby firmie w prowadzeniu dalszej działalności. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmą jednak akcjonariusze - powiedział prezes A. Leś.
Pakiet prawie 50% walorów Beef-Sanu należy do 3 osób fizycznych, które nie są zadowolone z wyników spółki. Może o tym świadczyć odwołanie przez radę nadzorczą bez podania przyczyn dwóch członków zarządu. Pracę w Beef-Sanie stracili wiceprezes Jerzy Janiszewski, nadzorujący sprawy surowcowo-handlowe, oraz wiceprezes Antoni Kucharski, odpowiedzialny za produkcję. Do zarządu został powołany Jerzy Biel. - Jednym z powodów zmian w zarządzie jest znaczny spadek sprzedaży. Wspólnie z nowym wiceprezesem mamy odbudować jej wielkość. Wierzę, że uda się to zrobić - powiedział prezes A. Leś.
Jerzy Biel (38 lat) - magister filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego, ukończył również studia podyplomowe Executive Master of Business Administration na Politechnice Warszawskiej. W I połowie lat 90. był współwłaścicielem firmy FHU Alef s.c., w której nadzorował biuro handlowe, później pracował w ZHUP Dakol s.c. J. Biel od początku 2000 r. związany był z rzeszowską spółką Auto-Centrum, w której pracował m.in. na stanowisku dyrektora operacyjnego i dyrektora ds. rozwoju.