Pod dyktando strony podażowej przebiegały piątkowe notowania. WIG20 Futures zakończył dzień na poziomie 1326 pkt. i był niższy niż dzień wcześniej o 9 pkt. Praktycznie nie zmienił się indeks TechWIG Futures (550 pkt.).

Od kilku sesji na WIG20 Futures zaznacza się przewaga strony podażowej. Efektem dominacji niedźwiedzi są 4 kolejne czarne świece. Niestety, świece te mają dość krótkie korpusy, co sugeruje, że przewaga podaży jest nieznaczna i szybko może zakończyć się przejęciem inicjatywy przez otwierających długie pozycje. Po raz ostatni 4 czarne świece można było zaobserwować w grudniu ub.r.

Od stycznia wykres kontynuacyjny znalazł się w uciążliwym trendzie horyzontalnym. Uciążliwym, gdyż ze względu na niewielką zmienność i brak jednoznacznego trendu (w górę lub w dół), horyzont nie jest lubiany przez spekulantów.

W czwartek indeks przełamał dwie średnie kroczące: krótkoterminową i średnioterminową. Piątkowa zniżka oddaliła go jeszcze od tych średnich. Takie zachowanie byłoby argumentem za kontynuacją przeceny wartości kontraktów, ale nie jest to oczywiste. Sceptycyzm co do sygnału powstałego wskutek przełamania średnich wynika z tego, że od początku lutego indeks regularnie je pokonuje i nic z tego nie wynika. Najdalej w kilka sesji wszystko powraca do równowagi. Najbardziej wytrwałym pozostaje wykorzystywanie trendu horyzontalnego. Ostatnie zamknięcie wypadło nieznacznie powyżej dwumiesięcznego wsparcia, znajdującego się na wysokości 1320 pkt. Pokonanie tego poziomu zachęci podaż do bardziej zdecydowanej aktywności.

Bardziej jednoznaczna sytuacja jest na wykresie kontynuacyjnym kontraktów na TechWIG, gdzie dominuje trend spadkowy.