- Ostatnie propozycje, biorąc pod uwagę sytuację, w której znajduje się Elektrim, określiłbym jako zachowanie się fair w stosunku do wierzycieli. W postępowaniach tego typu rzadko kiedy mogą oni liczyć na takie warunki - powiedział PARKIETOWI Maciej Radziwiłł, który wminiony piątek został powołany na stanowisko prezesa Elektrimu. Nie chciał on jednak podać, co spółka zaoferowała posiadaczom jej długu.
Ostatnia oficjalnie zaprezentowana oferta dla wierzycieli zakładała, że wszystkie długi o wartości powyżej 200 tys. zł zostaną zredukowane o 15%. Została ona jednak odrzucona przez posiadaczy obligacji zamiennych Elektrimu. Wiadomo, że później przedstawiona została kolejna propozycja, jednak jej szczegóły nie zostały ujawnione. Nieoficjalnie mówi się, że firma chce w całości uregulować swoje zobowiązania, jednak proponuje spłatę części z nich przełożyć w czasie (Elektrim chce zrolować część obligacji). PAP, powołując się na nieoficjalne źródła, podała, że płatność gotówkowa miałaby wynieść 200 mln euro (łączna wartość zobowiązań objętych układem wynosi 640 mln euro, z czego około 480 mln euro to zobowiązania wobec posiadaczy obligacji). Do zaakceptowania układu potrzebna jest zgoda większości wierzycieli reprezentujących co najmniej dwie trzecie ogólnej sumy wierzytelności. Prezes Radziwiłł spytany o dalsze postępowanie w przypadku odrzucenia na dzisiejszym zgromadzeniu propozycji układowych stwierdził: - Będziemy dalej dążyć do poszukiwania sposobu rozwiązania tej kwestii. Mamy jednak nadzieję, że przynajmniej wstępne porozumienie jest możliwe.
Kluczowym elementem rozwiązania problemu zadłużenia Elektrimu miała być sprzedaż aktywów telekomunikacyjnych. Warszawski holding otrzymał od części obligatariuszy ofertę odkupienia 49%. Elektrimu Telekomunikacja za 450 mln euro. Pakietem tym zainteresowane jest również konsorcjum Eastbridge i BRE (bank jest obecnie największym akcjonariuszem Elektrimu). Do tej pory nie złożyło ono jednak oficjalnej oferty. - Nadal rozpatrujemy obie propozycje. Mam nadzieję, że będzie ich więcej. W tej chwili nie będziemy podejmować decyzji wiążących w sprawie zbycia aktywów telekomunikacyjnych. Priorytetem jest bowiem rozwiązanie sprawy z wierzycielami - wyjaśnił M. Radziwiłł.
W przypadku braku na dzisiejszym posiedzeniu większości niezbędnej do zaakceptowania układu sędzia komisarz może odroczyć zgromadzenie. Zdaniem analityków, z którymi rozmawialiśmy, właśnie przełożenie rozprawy jest najbardziej prawdopodobnym scenariuszem.
W poniedziałek akcje Elektrimu straciły 6,8% przy obrotach na poziomie 12,2 mln zł.