.Oprócz byłego polskiego operatora narodowego, do kupna polecają oni też rosyjską firmę telekomunikacyjną MTS, izraelską Partner Communications oraz południowoafrykańskie spółki - M-Cell, Johnic Holdings i Venfin. Analitycy CSFB uważają, że TP SA jest jedyną w makroregionie rynków nowych Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki spółką łącznościową z przeszłością operatora narodowego, którą rekomendują do kupna i wskazują, że obecny spadek jej notowań należy wykorzystać jako okazję do powiększenia portfela jej akcji.
Za główne źródło ryzyka dla TP SA analitycy Credit Suisse First Boston uważają potencjalny wpływ, jaki na "wrażliwe" przychody z telefonii przewodowej może wywrzeć regulator rynku łącznościowego oraz konkurenci, presję na obniżenie marży na tej działalności, jak też w dalszym ciągu duże potrzeby kapitałowe spółki zależnej - Centertela.
Analitycy podkreślają, że przy nadal niskim upowszechnieniu zarówno telefonów przewodowych (poniżej 30%), jak i komórkowych (26%), tempo rozwoju polskiego rynku łącznościowego będzie należało do najwyższych w Europie, a wydajność operacyjna, jaką chce osiągnąć TP SA, jest porównywalna z krajami Unii Europejskiej.
Na temat Netii stwierdzono, że obecne, uzgodnione już porozumienie z jej kredytodawcami i obligatariuszami jest korzystniejsze dla akcjonariuszy niż to, jakie przedłożyli jej kredytodawcy, którzy chcieli, aby 92,5% kapitału akcyjnego tej spółki objęli posiadacze obligacji. Mimo to w bliskiej przyszłości bank nie widzi możliwości poprawy sytuacji, która ucieszyłaby akcjonariuszy spółki.
Analitycy CSFB zadeklarowali, że wolą firmy telefonii komórkowej od operatorów sieci przewodowych, a najbardziej preferują MTS i M-Cell. Ich zdaniem, w makroregionie EBWA szerokopasmowy system komórkowy GPRS nie odegra w bliskiej przyszłości większego znaczenia, ponieważ cały podsektor telefonii komórkowej jest na tym obszarze mniej rozwinięty niż w Europie zachodniej.