Reklama

Na razie bez wybicia

Ostatnie dwa tygodnie upłynęły pod znakiem spadków. Na zamknięciu sesji środowej WIG20 miał ledwie 1304 pkt. i była to najniższa wartość indeksu od 3 stycznia. Nie oznacza to jednak, że średnioterminowy trend boczny, w którym wskaźnik największych spółek porusza się od dwóch miesięcy, został zakończony wybiciem w dół. Wspomniane 1304 pkt. to zaledwie 2% mniej niż WIG20 miał dwa miesiące wcześniej, na dołku z 22 lutego.

Publikacja: 27.04.2002 09:40

Fałszywe wybicie?

Trend boczny ograniczany jest od dołu przez 1285-1300 punktów. W przeprowadzonej przez PARKIET wśród analityków ankiecie właśnie te dwie wartości najczęściej były wskazywane jako dolne ograniczenie konsolidacji. 1300 punktów to wsparcie pociągnięte po dołkach z lutego i kwietnia, będące zarazem dolnym ograniczeniem formacji klina zniżkującego. 1285 punktów wynika z kolei z luki hossy, która ukształtowała się w styczniu br.

Ponieważ oba te poziomy są niezwykle uważnie obserwowane, bardzo często w takich sytuacjach zdarza się, że rynek zastawia pułapki. W tym wypadku pułapka mogłaby polegać na fałszywym wybiciu w dół, a następnie gwałtownym zwrocie w górę (przed takim właśnie rozwojem sytuacji ostrzegało 2 z 20 ankietowanych przez nas analityków).

Z punktu widzenia analizy technicznej, być może takie rozważania o fałszywym wybiciu mają sens, natomiast jeśli zgodnie z naszą strategią zakładamy na przykład, że po spadku indeksu poniżej 1285 pkt. sprzedajemy akcje, nie powinniśmy liczyć na pozorność takiego ruchu w dół. To może bowiem narazić nas, jeśli okaże się, że wybicie nie będzie jednak fałszywe, na dużo większe obsunięcie kapitału niż zakłada nasza strategia.

Wsparcie obronione

Reklama
Reklama

Nie sądzę, by do wybicia z trendu bocznego miało dojść na najbliższych sesjach. W czasie dwóch ostatnich notowań wartość WIG20 wzrosła, oddalając indeks od kluczowego moim zdaniem poziomu 1300 punktów. W najkrótszej perspektywie oczekuję kontynuacji tej zwyżki aż do górnego ograniczenia konsolidacji, czyli w okolice 1350-60 punktów. Na opór ten składa się linia trendu spadkowego, pociągnięta po ostatnich szczytach, stanowiąca zarazem górne ograniczenie klina zniżkującego oraz maksimum z 10 kwietnia. Wybicie ponad tę strefę oporu sprawi, że wartość WIG20 wzrośnie do styczniowego szczytu znajdującego się na wysokości 1464 pkt.

Po tym jak w połowie stycznia WIG20 spadł poniżej linii trendu wzrostowego, takie rozwiązanie (wybicie z konsolidacji górą) uważam za mniej prawdopodobne i po okresie lepszej koniunktury oczekuję ponownego testowania wsparcia na poziomie 1300 pkt.

TechWIG już na dnie

W regularnej bessie znajduje się TechWIG, w którego skład wchodzą spółki zaawansowanych technologii. W mijającym tygodniu indeks miał wartość 501,9 pkt., co jest drugim najniższym wynikiem w historii. Spadek poniżej dołka z października zeszłego roku (492,7 pkt.) będzie ostatecznym potwierdzeniem powrotu tego segmentu rynku do bessy.

Zniżkę jednoznacznie potwierdzają wskaźniki techniczne - zarówno układ średnich ruchomych, jak i MACD są typowe dla bessy. Na bardzo silne wyprzedanie rynku wskazuje RSI, co może być oznaką zbliżającego się wzrostu. Tylko że sama niska wartość wskaźnika czy nawet wybicie w górę z obszaru wyprzedania nie będzie wystarczającym sygnałem, by na jego podstawie kupować akcje technologiczne. W tej fali spadkowej wskaźnik już dwa razy zachęcał do nabywania walorów, ale za żadnym z tych sygnałów nie poszedł większy wzrost indeksu.

Najbliższym oporem ograniczającym zwyżki jest przyspieszona linia trendu znajdująca się na poziomie 525 pkt.

Reklama
Reklama

Banki wciąż trzymają trend

Sektorem, który zapewnia indeksowi WIG20 w miarę wysoki poziom, są banki. Indeks sektorowy osiągnął 16 kwietnia 26 254 pkt., co było najwyższą wartością w historii. Przy tak rozległym trendzie wzrostowym, który trwa już ponad pół roku, oczekuję, że jego zakończenie nastąpi w ramach jakiegoś okresu konsolidacji. W tej chwili niczego takiego, co mogłoby stanowić podstawę dla spadków, na wykresie indeksu nie widać. Także wskaźniki krótkoterminowe nie tworzą negatywnych dywergencji z wykresem kursu, choć ostatniego szczytu nie potwierdził średnioterminowy MACD.Najbliższe wsparcie znajduje się na wysokości 25 000 pkt. i gdyby podaż była na tyle silna, by zepchnąć indeks poniżej tej wartości, będę oczekiwał przynajmniej krótkoterminowego pogorszenia koniunktury. W tym miejscu odwołam się jeszcze raz do wyników ankiety. Banki zebrały w niej niemal tyle samo głosów pozytywnych, ile negatywnych. W momencie, kiedy kończy się trend wzrostowy, nastroje powinny być jednoznacznie optymistyczne. Stąd wniosek, że dotychczasowa tendencja jeszcze przez jakiś czas utrzyma się.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama