Reklama

Zapasy motorem wzrostu PKB

Światowe rynki akcji spadały na ostatnich sesjach. Inwestorzy z dystansem odnosili się do wyników finansowych za I kwartał, których prawdziwą ocenę utrudniały zmiany w standardach rachunkowych. Oazą koniunktury był Nikkei 225, który niestrudzenie zyskiwał już drugi tydzień.

Publikacja: 27.04.2002 09:59

Za oceanem już w zasadzie zakończył się okres publikacji wyników finansowych za I kwartał tego roku. Tylko 4 spółki ze średniej przemysłowej (Procter&Gamble, Hewlett-Packard, Wal-Mart i Home Depot) nie przedstawiły inwestorom swoich rezultatów. 3/4 firm z indeksu Nasdaq 100 opublikowało raporty finansowe. Porównanie raportów z I kwartału z analogicznym okresem 2001 roku jest utrudnione. Miniony kwartał był pierwszym, kiedy korporacje amerykańskie na mocy standardu rachunkowego FASB 142 nie mogły dokonywać amortyzacji goodwill`u. Rok wcześniej taka operacja była możliwa, z czego spółki skrzętnie korzystały. Łatwiej będzie ocenić wyniki finansowe przez pryzmat oczekiwań inwestorów. Zdaniem agencji analitycznej First Call, 219 firm z indeksu S&P 500 (dane uwzględniające raporty, które napłynęły do 19 kwietnia) zaprezentowało wyniki przeciętnie lepsze o 2,8% niż spodziewali się inwestorzy.

Słaby popyt

na amerykańskich giełdach

Mimo to czołowe indeksy amerykańskich rynków akcji powróciły do trendu spadkowego. Słabość popytu jest widoczna. Najlepiej można to zaobserwować na Nasdaq. Indeks segmentu technologicznego zmaga się z lokalnym dnem z 22 lutego br. (1725 pkt.). Na bazie cen zamknięcia w czwartek doszło już do przełamania tego wsparcia. Nieco lepiej jest na bazie cen najniższych. Czwartkowa najmniejsza wartość Nasdaq Composite wyniosła 1697,3 pkt. i była wyższa o 0,7 pkt. niż ta z lutego. Oznacza to, że z ogłoszeniem, że indeks spółek tzw. nowej ekonomii pokonał wsparcie należy się wciąż wstrzymać. Niemniej znajduje się on już 17% poniżej styczniowego szczytu i bez przełamania średnioterminowej średniej kroczącej w okolicach 1800 pkt. trudno będzie marzyć o wielosesyjnym ożywieniu na Nasdaq.

Nadzieja w rosnącym PKB

Reklama
Reklama

Czynnikiem, który spowoduje krótkoterminową zwyżkę, mogą być piątkowe dobre rezultaty dotyczące PKB. Według Briefing.com, PKB miał wzrosnąć w I kwartale o 5,5%. W rzeczywistości zwiększył się o 5,8%. To nawet lepiej niż w rekordowym II kwartale 2000 roku (5,7%).

Wiadomo, że spółki technologiczne są cykliczne i przy takim wzroście PKB należy się spodziewać odpowiednio wyższej sprzedaży i zysków firm. Wysoki PKB może chwilowo zainicjować wzrosty na Nasdaq, tym bardziej, że rynek ten jest wyprzedany. Uratuje to obecne wsparcie, jednak tylko tymczasowo. W dłuższym terminie wydaje się, że podaż w końcu doprowadzi do jego przełamania. Są dwa argumenty popierające taką tezę i od wielu tygodni obowiązują: mocno wyśrubowane wyceny rynkowe przyszłych zysków i zbyt optymistyczne wskaźniki nastroju.

Lepiej wygląda sytuacja na indeksie rynku szerokiego. S&P 500 zbliżył się do lutowego minimum (1080 pkt.), jednak nie zmaga się z nim tak, jak Nasdaq Composite. Jeszcze dalej od zimowego dołka jest DJIA.

Obawy o skutki terapii

Poprawa danych makro to jedna rzecz. Gospodarka amerykańska połknęła w ubiegłym roku pigułkę monetarno-fiskalną, która ma ponownie podwyższyć tempo wzrostu gospodarczego. Problem jednak w tym, że do tej pory takiej pigułki nigdy nie przyjęła i eksperci nie są zgodni co do tego, jakie skutki (w tym uboczne) będą towarzyszyć terapii. Popyt konsumpcyjny wykazuje od dłuższego czasu sporą odporność na wahania koniunkturalne. Nie da się tego powiedzieć o wydatkach inwestycyjnych. Spółki odbudowują w szybkim tempie zapasy, które na koniec lutego wyniosły 1 132,7 mld USD (analitycy Merrill Lynch uważają nawet, że głównym czynnikiem wzrostu PKB w I kwartale 2002 r. będzie właśnie produkcja pod zapasy, która wygeneruje 2/3 wzrostu PKB - czyli produkcja niesprzedana). Co będzie jednak, kiedy wyprodukowane zapasy będą wolno opuszczały magazyny, gdyż zawiedzie popyt konsumpcyjny? A konsumenci mogą zawieść szybciej niż się spodziewamy. 25 kwietnia na swojej farmie w Teksasie prezydent Bush spotkał się z księciem Abdullahem. Monarcha saudyjski ostrzegł prezydenta, że opieszałość w opanowaniu sytuacji na Bliskim Wschodzie będzie wiązać się z ciężkimi konsekwencjami.Rząd irański i iracki od kilku tygodni wzywają do ograniczenia dostaw ropy naftowej. Za sprawą Saudyjczyków ceny tego nośnika energii są utrzymywane w ryzach. Na razie nie grozi nam zwyżka ceny ropy powyżej 30 USD za baryłkę.

Co będzie jednak, gdy zawiedzie tradycyjny sojusz amerykańsko-saudyjski? Wzrost cen ropy doprowadzi do zmniejszania się swobodnie rozporządzalnych zasobów gospodarstw domowych, które, jak w przypadku amerykańskim, w pewnym momencie mogą uderzyć w obsługę olbrzymiego zadłużenia kredytowego. Jedna kostka domina uruchamia pozostałe, a to grozi poważnymi problemami.

Reklama
Reklama

Słabnie dolar

Od lutego dolar w stosunku do euro traci. Odpływ inwestycji ze Stanów Zjednoczonych jest wyrazem obaw inwestorów o losy tej największej gospodarki na świecie. Dane dotyczące inwestycji ubiegłorocznych wskazują, że inwestorzy preferowali gospodarki europejskie i japońską. Ze Stanów Zjednoczonych wyciekł strumień przeszło 450 mld USD (najbardziej odczuli to emitenci papierów dłużnych). Duże banki inwestycyjne od pewnego czasu "przeważają" coraz bardziej inwestycje w spółki europejskie. Czy dzieje się tak z powodu szybszego tempa rozwoju gospodarczego? Nie. Bardziej umiarkowane wyceny rynkowe i większe dochody dywidendowe niż w przypadku spółek amerykańskich.

Najsilniejsza Japonia

Najsilniejszym rynkiem akcji jest Japonia. Od dna lutowego Nikkei 255 zyskał ponad 23%. Jeszcze większe zyski zapewniły inwestorom dwa inne wiodące rynki regionu: tajwański i koreański. Inwestorzy wierzą w ożywienie w sektorze technologii, z czego mają także skorzystać japońskie high-tech. Z punktu widzenia analizy technicznej formacja podwójnego dna, choć zagrożona w połowie kwietnia, została utrzymana. Przed Nikkei test doji na wysokości 11 950 pkt. Pokonanie tego poziomu będzie stanowić podstawę do kontynuacji marszu w górę. Minimalny zasięg wybicia z tej formacji wynosi 12 700 pkt.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama