Według raportu firmy, jej zobowiązania na koniec I kwartału nieznacznie przekraczają 180 mln zł. Od takiej sumy nawet tylko 1% odsetek miesięcznie to już 1,8 mln zł. A tyle właśnie wynoszą przychody spółki za cały kwartał.
W porównaniu z IV kwartałem sytuacja się nie poprawiła. Wówczas przychody sięgnęły ledwie 1,5 mln zł. Sprzedaż za cały rok wyniosła natomiast jedynie 8,1 mln zł. Nic więc dziwnego, że zarządowi od dłuższego czasu nie pozostaje nic innego, jak naliczanie kolejnych strat. W I kwartale br. sięgnęły one 22,9 mln zł.
W tej sytuacji spółka może już tylko czekać na powodzenie emisji ratunkowej. Jej uchwalenie przesunięto z 25 kwietnia na 25 maja br. Jest to efektem przerwania WZA, które miało podjąć decyzję o ofercie 48 mln walorów. Według założeń, papiery te mają zostać objęte w zamian za długi, jakie Ocean ma w bankach.
Jak argumentował Szymon Jachacz, prezes zarządu Oceanu, powodem przesunięcia decyzji jest fakt, że potencjalni inwestorzy spóźnili się ze sformułowaniem wniosku do KPWiG. Chodzi tu o kwestię uzyskania przez nich zgody na przekroczenie progów w głosach na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy spółki. Ponadto opóźniły się negocjacje z bankami, które mają zredukować zadłużenie.