Wśród głównych przyczyn pogorszenia wyników finansowych wymieniono koszty związane z redukcją zatrudnienia oraz opóźnienie dostaw taboru kolejowego do Wielkiej Brytanii.
Zysk operacyjny wyniósł 941 mln euro przy sprzedaży o wartości 23,4 mld euro. Obie liczby są zgodne z prognozami przedstawionymi przez spółkę w marcu br., podobnie jak zadłużenie, które zamknęło się kwotą 2,06 mld euro. Alstom posiadał wówczas portfel zamówień o wartości 35,8 mld euro, co odpowiadało dziewiętnastomiesięcznej sprzedaży, a więc taki sam, jak przed rokiem.
Dyrektor generalny Pierre Bilger stara się poprawić reputację firmy, nadszarpniętą po spadku w zeszłym roku o przeszło połowę jej wartości rynkowej oraz usunięciu z indeksu giełdy paryskiej CAC-40. W tym celu podczas marcowego spotkania z inwestorami zapowiedział pozyskanie 2,1 mld euro poprzez sprzedaż nieruchomości, niektórych jednostek, a także akcji. Akcjonariusze są jednak rozczarowani, gdyż wciąż czekają na szczegóły tych przedsięwzięć. Ze sprzedaży nieruchomości Alstom spodziewa się uzyskać do końca 2002 r. 750 mln USD, a pozostałych aktywów - 900 mln euro do marca 2003 r.
W latach 2003-2005 Pierre Bilger liczy na 1,3 mld euro w gotówce, które powinny umożliwić zmniejszenie długu. Odsunął jednak o dwa lata, do 2005 r., zamiar zwiększenia do 6% marży operacyjnej. Ponadto postanowił nie wypłacać w bieżącym roku dywidendy.
Pozytywnym zjawiskiem dla Alstoma jest postępująca liberalizacja francuskiego rynku energetycznego. Wykorzystując wynikające z niej możliwości firma przygotowała dwa kontrakty o łącznej wartości 450 mln euro na budowę elektrowni opalanej gazem dla Gaz de France. Inwestycja ta będzie stanowić konkurencję dla działalności dotychczasowego monopolisty - Electricite de France.