Jupiter zainwestował w Pro Futuro 118 mln zł, co stanowi ponad 30% wartości jego portfela, i ma 75% kapitału. Kontrolę chce na razie zachować, ale zależało mu na znalezieniu partnera dla spółki. Tym partnerem będzie Tel--Energo, które w okresie czterech lat obejmie emitowane w transzach obligacje zamienne spółki na łączną kwotę ponad 64 mln zł. Z tego 16 mln zł to gotówka, która pozostanie w Pro Futuro, a reszta to pieniądze, które wrócą do Tel-Energo tytułem opłaty za dzierżawę łączy. - Zabezpieczyliśmy sobie na okres 5 lat dzierżawę łączy. To oznacza stabilne warunki działania - twierdzi Jarosław Plisz, prezes Pro Futuro. - Zapewniamy sobie sprzedaż usług po cenach ze stycznia 2000 r. Ponadto Pro Futuro wybraliśmy z grona firm, którym się przyglądaliśmy jako celom inwestycji, żeby mieć łatwy dostęp do klientów biznesowych - twierdzi wiceprezes Tel--Energo Tadeusz Kubik.
Analitycy DM BIG-BG podzielili opinię, że transakcja jest korzystna dla obu stron. Dla Pro Futuro - bo firma uzyskuje większość kapitału niezbędnego do kontynuowania inwestycji, dla Tel-Energo - bo zyskało opcję zamiany obligacji na akcje w dogodnym dla siebie momencie. Ta zamiana jest, zdaniem analityków, wysoce prawdopodobna.
Wiadomo już, że Tel-Energo skonwertuje na akcje pierwszą transzę obligacji, uzyskując 1--proc. udział w kapitale Pro Futuro. Co zrobi z kolejnymi transzami, nie wiadomo. Cena konwersji wynosi 27,5 tys. zł. Ale może być niższa. - Zamierzamy pozyskać do połowy przyszłego roku inwestora finansowego dla Pro Futuro. Prowadzimy rozmowy w tej sprawie z kilkoma kandydatami. Nie zakładamy, aby parametry tej transakcji odbiegały od przewidzianych w umowie z Tel-Energo, gdyby jednak tak było, wówczas cena konwersji obligacji może zostać obniżona - przyznaje Janusz Koczyk, prezes Jupitera.
Tel-Energo nie wyklucza przejęcia w przyszłości kontroli nad Pro Futuro. - Decyzję w tej sprawie będą podejmować akcjonariusze - dodaje jednak T. Kubik. Najważniejszym z nich są Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Tel-Energo uzyskało już jednak prawo pierwokupu akcji Pro Futuro od udziałowców spółki, a także prawo wyjścia wraz z nimi z inwestycji. Jedna osoba będzie reprezentować inwestora w radzie Pro Futuro. Przedstawiciel Tel-Energo będzie brał udział w posiedzeniach zarządu z prawem weta wobec decyzji inwestycyjnych, odbiegających od zaakceptowanych już planów firmy.
Pro Futuro nie będzie jedyną inwestycją Tel-Energo. Do końca roku kolejne lokaty kapitałowe mogą pochłonąć kilkadziesiąt milionów złotych. - Chcemy się "obudować" firmami tak, aby maksymalnie wykorzystać naszą infrastrukturę światłowodową - stwierdził wiceprezes Kubik.