Jak wynika z nieoficjalnych informacji, o przejęciu AMS właściciele spółki rozmawiają obecnie już tylko z jednym inwestorem strategicznym (według nie potwierdzonych informacji jest nim Agora) oraz konsorcjum finansowym. Zgodnie z wcześniejszymi i nadal aktualnymi deklaracjami BB Investment, który zainicjował negocjacje i dysponuje 35% głosów na walnym AMS, najlepszym rozwiązaniem dla outdoorowej spółki byłoby pozyskanie inwestora tego pierwszego rodzaju.
Rozmowy w sprawie sprzedaży AMS trwają od sierpnia 2001 r. W grudniu wyłączność na negocjacje otrzymała Agora, która jednak utraciła uprzywilejowaną pozycję w połowie marca tego roku. Mimo że o fakcie tym nie informowano w oficjalnych komunikatach, negatywnie wpłynął on na kurs AMS, który w ciągu trzech sesji stracił wówczas 20%. Wcześniej przez kilkanaście miesięcy utrzymywał się na poziomie 60 zł (na piątkowym zamknięciu za akcję spółki płacono 44,2 zł).
Mimo że pozyskanie inwestora jest jednym z najważniejszych czynników, które zadecydują o przyszłości AMS, spółka podejmuje także inne działania, mające na celu optymalizację kosztów finansowania działalności grupy. M.in. z tego powodu zarząd giełdowej firmy podjął decyzję o wchłonięciu kontrolowanej w 100% jednej ze spółek zależnych - Akcent Media, właściciela sieci nośników małoformatowych, zlokalizowanych na stacjach benzynowych w całym kraju.
- Chcielibyśmy, aby proces ten zakończył się do końca września, a najpóźniej do końca 2002 r. - powiedziała Aleksandra Gutkowska, rzecznik prasowy AMS. Nie podała jednak, w jakim stopniu planowana operacja wpłynie na wynik jednostkowy AMS.
Wartość przejmowanej firmy ustalono na 0,5 mln zł. Na koniec 2001 r. Akcent Media odnotował 4,9 mln przychodów, a strata netto spółki wyniosła 316 tys. zł. Jej zobowiązania i utworzone na nie rezerwy wyniosły na koniec 2001 r. 1,8 mln zł. 1 kwietnia spółka miała 1,7 mln zł zobowiązań krótkoterminowych.