- Nie spodziewam się, że w nadchodzącym tygodniu pojawią się jakieś ważne sygnały zachęcające do powiększania portfela akcji. Kwietniowa inflacja, która zostanie podana, zbliży się do 3%. W związku z tym mogą wzrosnąć oczekiwania co do dalszej obniżki stóp. Raczej nie dojdzie do niej w maju - uważa Andrzej Kosiński, doradca inwestycyjny DM BIG-BG. Dodaje, że większe znaczenie dla rynku mogą mieć publikowane wyniki. - Banki ostatnio podtrzymywały trend horyzontalny na giełdzie. Jeżeli okaże się, że ich wyniki są słabsze od oczekiwanych, to koniunktura może się pogorszyć - tłumaczy.

Zapowiedzią tego, co może stać się z kursem BRE Banku, były już piątkowe notowania. Cena jego akcji spadła o 1,7% (w ciągu dnia było to nawet ponad 4%), do 116,5 zł, przy dużych obrotach przekraczających 18 mln zł. Analitycy spodziewają się, że BRE musiał utworzyć około 50 mln zł rezerw na przeszacowanie pakietu akcji Elektrimu. Pesymiści szacują, że zysk BRE w I kwartale mógł wynieść tylko około 30 mln zł. Słabsze wyniki może pokazać BPH PBK. W dalszym ciągu bank ponosi koszty związane z fuzją. Średnio analitycy prognozują (CDM Pekao SA i DM BIG-BG), że zysk netto BPH PBK wyniesie niecałe 70 mln zł i będzie o 20% niższy niż przed rokiem. Znacznie lepiej wypadnie BZ WBK. Oczekuje się, że jego zysk po I kwartale przekroczy 75 mln zł. Rok wcześniej miał on prawie 40 mln zł straty.

Z prognoz podanych przez Reutera wynika, że analitycy spodziewają się, że zysk grupy Prokom w I kwartale wyniósł ponad 30 mln zł. Na jego wysokość znaczący wpływ miało zaksięgowanie 32 mln zł dodatkowych wpłat z ZUS. W I kwartale 2001 r. Prokom poniósł prawie 17 mln zł straty. Spółka musiała utworzyć wówczas rezerwy na znaczący spadek wartości posiadanych pakietów akcji Ster-Projektu i Softbanku. Ta ostatnia firma w I kwartale tego roku zarówno na poziomie jednostkowym, jak i skonsolidowanym będzie miała słabe wyniki (w piątek jej kurs spadł o 4%). W przypadku TP SA pierwsze trzy miesiące roku są tradycyjnie trudne i nie należy spodziewać się żadnych rewelacji. Raport pokaże jednak, czy spółka zredukowała koszty. Wydaje się, że najmniejsze znacznie, jeśli chodzi o wycenę, będą miały wyniki skonsolidowane Elektrimu (w nadchodzącym tygodniu raport kwartalny poda PTC, operator sieci Era). Spółka ta od dłuższego czasu należy do grona tzw. spekulacyjnych. Znaczący wpływ na jej notowania z pewnością będą miały dalsze informacje na temat negocjacji z obligatariuszami.

Ciekawie mogą wyglądać dalsze notowania Stalexportu. W piątek jego kurs wzrósł o 17% przy obrotach wynoszących ponad 1,6 mln zł (w czwartek obroty przekroczyły zaledwie 33 tys. zł). Inwestorzy z euforią przyjęli wiadomość, że obligatariusze zaakceptowali propozycje układowe zarządu spółki. Łącznie do układu firma zgłosiła około 630 mln zł zobowiązań, w tym 163 mln zł wynikających z papierów dłużnych. Głosowanie wszystkich wierzycieli nad układem odbędzie się 28 maja. Najprawdopodobniej zostanie on przyjęty. Do tego czasu kurs Stalexportu może jeszcze znacząco wzrosnąć. Byłoby to na rękę spółce i dotychczasowym akcjonariuszom. Stalexport za 35% wierzytelności układowych chce wydać nowe akcje. Przy wyższym kursie wyemituje mniej akcji i niższe będzie rozwodnienie kapitału.Warto zwrócić uwagę na rosnącą wycenę Prochemu, którego zarząd zapowiedział, że zarekomenduje akcjonariuszom na czerwcowym walnym podjęcie uchwały o skupie walorów w celu umorzenia. Od podania tego komunikatu kurs spółki wzrósł już prawie o 10%. Jest o 14% niższy od średniej ceny akcji (5,3 zł), jaką spółka płaciła w ubiegłorocznym buy back.