Simple, który w 2001 r. zanotował 0,4 mln zł straty netto, w bieżącym roku przy niższych przychodach zamierza wypracować 0,95 mln zł zysku. - Prognoza jest bardzo wyważona. Stan gospodarki jest zły. Mam nadzieję, że zmieni się to w 2003 r. Przy wzroście rynku zastanowimy się nad pozyskaniem kapitału z rynku publicznego. Na razie nie ma takiej potrzeby - powiedział PARKIETOWI Stanisław Popowski, prezes Simple. Na krok taki zdecydował się już drugi z producentów - MacroSoft. Do końca czerwca spółka chce pozyskać z emisji obligacji 9-10 mln zł. Zgodnie z zapowiedziami jej prezesa Sławomira Kosza, w 2002 r. MacroSoft ma zarobić około 2 mln zł. W roku ubiegłym firma miała 1,2 mln zł straty.
Większość analityków uważa, iż w najbliższych latach należy oczekiwać gwałtownego wzrostu sprzedaży oprogramowania (kilkanaście procent) w trzech grupach: ochrony danych, oprogramowania infrastrukturalnego (do łączenia ze sobą dużych systemów) oraz CRM. Simple zamierza ten popyt wykorzystać. - Niezmienna jednak pozostanie docelowa grupa klientów. Spółka będzie się koncentrować na rynku średniej wielkości przedsiębiorstw ze szczególnym uwzględnieniem dostarczania rozwiązań niszowych i branżowych - powiedział prezes. Systemami typu CRM poważnie zainteresował się również MacroSoft. - Chętnych na produkt CRM będziemy poszukiwali przede wszystkim w gronie naszych dotychczasowych klientów, czyli u ponad 3500 firm - zapowiada Sławomir Kosz.
O ile portfel zamówień i asortyment nie stanowią dla producentów większego problemu, o tyle Stanisława Popowskiego niepokoi fakt, że na rynek producentów oprogramowania dla małych i średnich przedsiębiorstw wkraczają dotychczas nieobecni zachodni potentaci w branży, jak SAP czy Oracle.
- Dlatego powinno dojść do zdecydowanych ruchów konsolidacyjnych. Uważam, że jest potrzeba i konieczność tworzenia większych organizmów. Simple będzie uczestniczył w tym procesie - powiedział. Nieco inne podejście prezentuje szef MacroSoftu. - Obecnie w krajach UE istnieje wiele spółek całkowicie opartych na miejscowych zasobach i nie są to wcale firmy międzynarodowe. Polska nie będzie tu wyjątkiem. Dlatego pozycja MacroSoftu będzie zależała od umiejętności zaspokajania potrzeb klientów. Zadowoleni klienci nie będą od nas odchodzić - podkreśla Sławomir Kosz.