Kurs dolara ma największe znaczenie dla KGHM. Spółka około 63% przychodów pozyskuje z eksportu. - Dla nas zmiana kursu dolara o 1 grosz to zmiana w wyniku netto o 10 mln zł w skali roku. Spółka z zadowoleniem przyjmie osłabienie złotego. Zarząd założył w tegorocznej prognozie, że średni kurs dolara wyniesie 4,15 zł. Na razie średni kurs po pierwszych 4 miesiącach jest sporo niższy - powiedział PARKIETOWI Dariusz Wyborski, rzecznik prasowy KGHM. Kursy walut mają duży wpływ również na ostateczny wynik spółek oponiarskich: Stomilu Olsztyn i Dębicy, których eksport stanowi powyżej 60% przychodów. - Pożądany dla nas kurs dolara to 4,5 zł i euro 4 zł - powiedział Zdzisław Chabowski, prezes Dębicy. Na osłabienie złotego czeka także branża meblarska, reprezentowana na giełdzie przez Swarzędz, Oborniki i Forte. Ich sprzedaż zagraniczna rozliczana w euro wynosi ok. 65%. Forte zrezygnowało nawet z części kontraktów zagranicznych, które po spadku kursu euro okazały się nierentowne. Dużym eksporterem jest Frantschach Świecie. Przed ryzykiem kursowym spółka zabezpiecza się m.in. zaciągając zobowiązania w euro. Powyżej 50-proc. udział eksportu w przychodach mają Krosno i Irena z przemysłu szklarskiego. Ta druga spółka m.in. z powodu niekorzystnych notowań złotego w 2001 r. poniosła sporą stratę.

Firmy telekomunikacyjne, w tym TP SA, Netia i PTC, mają duże zobowiązania w walutach obcych, co oznacza, że osłabienie złotego spowodowałoby wzrost kosztów ich obsługi.

Z silnego złotego może być zadowolona Agora, która importuje papier. W I kwartale 2001 r. koszt jego zakupu wyniósł 30 mln zł i stanowił 24% kosztów operacyjnych bez amortyzacji. Mocny złoty jest korzystny dla PKN ORLEN. Spółka bazuje na imporcie surowca. Przy wyższym kursie dolara odnotowuje wzrost kosztów, co przekłada się w dużym stopniu na późniejszy wzrost cen benzyny.