Dopiero wybicie ponad większą z tych wartości pozwoli pomyśleć o inwestycji w ten walor i odreagowaniu rozpoczętej w listopadzie ub.r. przeceny. Będą w tym pomagać wyraźne pozytywne dywergencje na RSI i MACD, a także fakt, że po debiucie akcji pracowniczych wiele spółek z naszego rynku, przynajmniej w krótkim terminie, rosło. Jeśli stanie się tak przypadku, kolejną barierą dla wzrostów będzie średnia z 45 sesji, która od ponad pół roku dobrze opisuje dynamikę zniżek. Jednocześnie z uwagi na wymienione powyżej czynniki oraz wytracenie w ostatnim czasie impetu przez główny trend, ze sprzedażą warto wstrzymać się do momentu przełamania wsparcia przy 21,20 zł, co otworzy drogę do dalszego obniżenia notowań. Takie rozwiązanie jest tym bardziej usprawiedliwione, że obecna cena niewiele odbiega od tego poziomu.