Reklama

Prosper chce gonić konkurentów

Prosper, którego wyniki finansowe są w ostatnim czasie zdecydowanie gorsze od konkurentów, zamierza w najbliższym czasie zniwelować ten dystans. Spółka nie przedstawiła jednak strategii działania.

Publikacja: 29.05.2002 08:11

Po I kwartale tego roku rentowność operacyjna Prospera, jednej z największych krajowych firm zajmujących się hurtowym handlem farmaceutykami, na poziomie skonsolidowanym wynosiła 1,5% i była o ponad 1 punkt procentowy gorsza od najsłabszego z giełdowych konkurentów. Znacząca różnica utrzymywała się również w końcówce roku ubiegłego. - Pod koniec ubiegłego roku rozpoczęliśmy przeprowadzkę do nowego centrum logistycznego. Operacja ta była konieczna, gdyż w starym nie mieliśmy już praktycznie szans na rozwój - powiedział Robert Sapieha, dyrektor finansowy Prospera. Kłopoty z przeprowadzką rzutowały jeszcze na wyniki stycznia tego roku. Obecnie, jak zapewniają przedstawiciele spółki, będzie ona umacniać swą pozycję na rynku.

Na wyniki warszawskiej firmy wpływa również fakt, że osiąga ona najgorsze rezultaty, jeśli chodzi o udział w konsolidacji rynku. Prosperowi do tej pory udało się pozyskać do grupy prywatną hurtownię Citodat oraz Cefarm Szczecin. Inwestycje te pochłonęły 18 mln zł. Pierwsza z firm rok ubiegły zakończyła stratą, której efektem były ujemne kapitały własne. - Spółka została dokapitalizowana, a jej wynik po pierwszych trzech miesiącach roku jest dodatni - zapewnił dyrektor Sapieha.

Dwie niewielkie akwizycje Prospera były wynikiem zdecydowanie gorszym od zapowiedzi spółki i oczekiwań inwestorów. Firma zapowiadała, że jej udział w rynku aptecznym do końca 2001 r. wzrośnie do 20%, tymczasem, jak wynika z naszych informacji, oscyluje on raczej wokół 10% (spółka nie podaje dokładnych danych). Prosperowi nie udało się przejąć Cefarmu Kraków, w przypadku którego został już wybrany na inwestora strategicznego. Obecnie proces prywatyzacji krakowskiego przedsiębiorstwa jest powtarzany, a oferty złożyły wszystkie cztery giełdowe hurtownie farmaceutyczne. Zakwalifikowały się one do drugiego etapu negocjacji. Wojewoda małopolski o wyborze inwestora ma zadecydować w lipcu tego roku. Po pierwszym nieudanym podejściu szanse Prospera nie są jednak oceniane wysoko. Co więcej, w związku z przedłużającym się procesem prywatyzacji krakowska firma jest przez przedstawicieli branży uznawana za coraz mniej atrakcyjną.

W zgodnej opinii przedstawicieli branży, najlepszym niesprywatyzowanym Cefarmem jest obecnie firma z Białegostoku. - Nadal mamy tam wyłączność na negocjacje. Ich zawieszenie nie było przez nas zawinione - wyjaśnił R. Sapieha.

Trwające od pewnego czasu kłopoty Prospera spowodowały, że na rynku pojawiła się nawet opinia, iż spółka może podążyć śladem firmy Cormay, która została postawiona w stan upadłości. - Nie ma żadnych zagrożeń dla spółki. Nadal generuje ona zysk, a zadłużenie jest na bezpiecznym poziomie - powiedział dyrektor Sapieha. Ze względu na relatywnie mniejsze inwestycje na przejęcia nowych firm zadłużenie Prospera jest niższe niż konkurentów, a spółka na poziomie skonsolidowanym poniosła w I kwartale najniższe koszty finansowe. n

Reklama
Reklama

č Komentarz

Prosper zraził do siebie inwestorów, czego odzwierciedleniem jest zachowanie kursu akcji. Do poprawy opinii nie wystarczą deklaracje o gonieniu konkurencji. Spółka musi przedstawić strategię rozwoju, której na razie nie widać.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama