WZA giełdowej firmy zatwierdziło sprawozdanie zarządu i rady nadzorczej z działalności w 2001 r. Postanowiło 7,8 mln zł straty netto pokryć z kapitału zapasowego. Udzieliło także absolutorium obecnym członkom władz przedsiębiorstwa z działalności w ub.r. Jednak menedżerowie, którzy już w firmie nie pracują, skwitowania nie dostali. W tym gronie znaleźli się: były prezes Krzysztof Michalski oraz byli członkowie rady nadzorczej - Sławomir Horbaczewski, Andrzej Kociubiński, Dariusz Szatan i Sławomir Pasek.
W okresie sprawowania funkcji przez prezesa Michalskiego Protektor zajmował się nie tylko działalnością operacyjną, ale - ze stratami - inwestował na giełdzie, m.in. w akcje Lety i Beton Stalu. Inwestycje miały związek z polityką udziałowców pozostających w opozycji do akcjonariuszy skupionych wokół BZ WBK. Te dwie grupy rywalizowały ze sobą o władzę w spółce. Przy czym pierwsza (w jej skład wchodziła m.in. znana z inwestycji w Beton Stalu firma International Business Management) przez pewien czas kontrolowała Protektora i decydowała o jego działalności. Zapewne ta kwestia przesądziła o tym, kto dostał absolutorium na walnym, a kto nie.
Nieudane lokaty kapitałowe były początkiem kłopotów Protektora. Od 2000 r. stale pogarszają się wyniki firmy. Obecnie straty są jednak efektem nie inwestycji giełdowych, ale załamania rynku i drastycznego spadku popytu na obuwie specjalistyczne, w tym dla służb mundurowych, którego produkcją zajmuje się lubelska spółka.
W walnym brali udział wszyscy główni akcjonariusze Protektora - Skarb Państwa, kontrolujący ponad 15% kapitału, BZ WBK (ponad 22%), Lubelskie Towarzystwo Kapitałowe (blisko 20%) i mający poniżej 5% głosów na WZA Piotr Kwaśniewski oraz Dariusz Czapla.