Czteromiesięczne negocjacje Hutchison Whampoa z Hongkongu oraz Singapore Technologies Telemedia Pte. Ltd. z dłużnikami Global Crossing na temat wyceny majątku bankruta zakończyły się fiaskiem. "Uczyniliśmy poważne postępy, ale pozostały fundamentalne rozbieżności" - poinformowały azjatyckie firmy w oficjalnym komunikacie. Obaj nabywcy chcieli zapłacić za Global Crossing 750 mln USD, utrzymując, że suma ta pokrywa około 79% aktywów Global Crossing. Wierzyciele wyceniali jednak wartość spółki dużo wyżej - na ponad 22 mld USD. Azjaci nie podwyższyli swojej oferty, wiedząc, że na rynku nie ma na razie nikogo, kto byłby w stanie przebić ich cenę.
Hutchison Whampoa i Singapore Technologies starały się o przejęcie Global Crossing od stycznia, czyli mniej więcej od czasu, gdy telekomunikacyjny gigant wystąpił o opiekę sądową przed wierzycielami. Było to czwarte pod względem wartości bankructwo w historii korporacyjnej Ameryki, choć Global Crossing ze względów podatkowych jest formalnie zarejestrowany na Bermudach.
Po wycofaniu się Azjatów spółka została na lodzie, choć stan zawieszenia może nie trwać długo. Według źródeł zbliżonych do władz Global Crossing, co najmniej sześć dużych korporacji zastanawia się obecnie nad przejęciem bankruta w całości, a kilkadziesiąt - w częściach. Wśród poważnych kandydatów wymienia się między innymi Verizon Communications, Platinum Equity LLC, AT&T Corp. oraz Gores Technology Group. Także azjatyckie spółki mogą przedstawić do 20 czerwca nową ofertę.
Global Crossing zapewnia dostęp do szybkich łączy światłowodowych klientów w 200 miastach w 27 państwach na całym świecie. Powodem upadku spółki było przeinwestowanie - Global Crossing wybudował nowoczesne "autostrady" światłowodowe, ale spadek cen na światowym rynku nie pozwolił na odzyskanie zainwestowanych pieniędzy. Długi spółki osiągnęły astronomiczną sumę 12,4 mld USD. Global Crossing wpadł także w poważne kłopoty z władzami federalnymi USA - przeciwko spółce toczy się śledztwo z powodu oskarżeń o manipulowanie księgami rachunkowymi.