Dla obu firm rok 2001 miał znaczenie, jeśli chodzi o rozbudowę grup. W lutym Agora ogłosiła strategię, w ramach której na akwizycje w sektorach medialnych przeznaczyła 1,5 mld zł. Grupa ITI zaś sfinalizowała zakup największego polskiego portalu - Onet.pl - i uruchomiła pierwszą stację informacyjną na kształt CNBC - TVN 24.
Domeną Agory są prasa i lokalne radio. Grupa lokalnych radiostacji giełdowej spółki rozrosła się z 14 (w lutym 2001 r.) do 22 na koniec marca tego roku. Agora przeprowadziła też dwie akwizycje na rynku prasy. W ub.r. kupiła bezpłatny miesięcznik "City Magazine". Pierwszym poważniejszym pod względem wartości zakupem było jednak nabycie 12 magazynów wydawanych do tej pory przez Prószyński i S-ka. Na rynku mówi się też, że właściwie "sprzed nosa", w niewyjaśnionych do końca okolicznościach, sprzątnięto Agorze "Twój Styl", kupiony przez Wydawnictwo H. Bauer na początku tego roku.
Grupa ITI specjalizuje się w mediach elektronicznych i uruchamia kolejne stacje telewizyjne (ma ich obecnie trzy: TVN, TVN24 i TVN7; zyski przynosi tylko ta pierwsza). Jak zastrzega prezes grupy Jan Wejchert, holding chce być postrzegany jako producent treści. W założenia te, zdaniem zarządu, wpisuje się także zaangażowanie w przemysł sportowy. ITI rozważa inwestycję w klub piłkarski, a wyboru ma dokonać między łódzkim Widzewem a warszawską Legią. J. Wejchert oszczędnie mówi jednak o nowych projektach. Podał jedynie, że są one poddane szczegółowej analizie finansowej.
Telewizja kablowa
nadal czeka na inwestora
Analitycy firmy konsultingowej Andersen w raporcie "Trendy w fuzjach i przejęciach na rynku europejskim" przewidywali, że w latach 2001-2002 sytuację w segmencie telewizyjnym determinować będzie dalsza konsolidacja w obszarze telewizji kablowych (nadal rozproszonych), konsolidacja platform cyfrowych i tworzenie grupy mediowyc, obejmujących, poza telewizją, inne kanały dystrybucji informacji.
Z powodu konieczności ponoszenia znacznych inwestycji w nowe technologie przesyłu danych i komunikacji z abonentami, spodziewali się oni, że na rynku kablówek z jednej strony miejsce będzie mieć proces skupowania mniejszych operatorów, z drugiej - nastąpią fuzje i przejęcia wśród istniejących już grup. Możliwość realizacji tego ostatniego scenariusza stanęła pod znakiem zapytania w obliczu finansowych problemów największych graczy.
Kłopoty holenderskiej UPC stały się powodem spekulacji dotyczących dalszych losów jej aktywów w Polsce.
Prasa donosiła, że przejęciem UPC TK zainteresowana jest Grupa ITI, która za pośrednictwem telewizji kablowych rozpowszechnia m.in. nowy kanał informacyjny TVN24. Przedstawiciele holdingu, poproszeni o komentarz w tej sprawie, początkowo odpowiadali jedynie, że nie jest to pierwsza plotka dotycząca Grupy (inna dotyczy negocjacji o inwestycji w spółkę Presspublica, wydawcę "Rzeczpospolitej"). Jednak ostatecznie prezes Wejchert odciął się od rynkowych spekulacji, stwierdzając w udzielonym nam wywiadzie, że ITI nie będzie inwestować w infrastrukturę.
Tymczasem, w 2001 r., właściciele telewizji kablowych zamanifestowali swoją obecność. Należąca w 26% do BRE Banku TVK Vectra informowała o kolejnych przejęciach drobnych operatorów. Obecnie jest już dojrzałym projektem, a w 2001 r. stała się drugim na rynku (po UPC TK) operatorem pod względem liczby abonentów.
Ostatnio zainteresowanie telewizją kablową - a konkretnie odkupieniem Aster City od Elektrimu - potwierdziła firma zarządzająca funduszami venture capital - Enterprise Investors. Szczegółów strategii inwestycyjnej w tym segmencie nie ujawniono.
Aby do UE
W II kwartale 2001 r. ostatecznej weryfikacji poddane zostały wyceny medialnych przedsięwzięć. Po raz pierwszy pojawiły się też oficjalne doniesienia o spadku wydatków na reklamę - zarówno w Polsce, jak i na świecie. W świetle tych wydarzeń wartość wielu zainicjowanych w 2000 r. transakcji (zakup Poland.com przez Elektrim, przejęcie Optimusa przez ITI Holdings) okazała się zawyżona, a niektóre stały się przedmiotem procesów sądowych. Dodatkowym elementem, który przyczynił się do spadku tempa konsolidacji branży, były wydarzenia z 11 września, po których amerykańskie przedsiębiorstwa wycofały się z planów inwestycyjnych w Europie.
Tymczasem jeszcze w 2000 r. 82% fuzji i przejęć w sektorze telewizyjnym w Polsce zrealizowali przedstawiciele branży, a wartość zawartych kontraktów wyniosła 362 mln euro (dane wg Andersen, Corporate Finance). Już w 2001 r. wartość wszystkich transakcji w branży szacuje się na 140 mln USD, czyli na o ponad połowę mniej (PricewaterhouseCoopers). Spadła również (przynajmniej papierowa) wartość medialnych portfeli inwestorów finansowych, którzy przegapili możliwość wyjścia z projektów zarówno na wywołanej internetową hossą górce, jak i w ciągu kilku kolejnych miesięcy przed recesją.
Obecnie stoją przed nimi dwa wyzwania. Z jednej strony poszukują podmiotów chętnych odkupić od nich dojrzałe projekty, z drugiej - nowych możliwości inwestycyjnych, licząc, że rynek sięgnął dna, a koniec 2002 r. przyniesie ożywienie gospodarcze. Prawdziwy przełom - zarówno pod względem aktywności inwestorów branżowych, jak i wycen medialnych spółek - przynieść ma moment wejścia Polski do Unii Europejskiej.