Reklama

Inwestorów w mediach jak na lekarstwo

25 transakcji fuzji i przejęć o łącznej wartości blisko 140 mln USD zrealizowano w ub.r. na polskim rynku mediów. To dużo i jednocześnie mało, zważywszy że spowodowany recesją spadek wycen powinien wywołać raczej falę zakupów. W 2002 r. aktywność transakcyjna będzie zależeć w głównej mierze od instytucjonalnych inwestorów finansowych - uważają specjaliści z PricewaterhouseCoopers. Notujący spadek wyników finansowych przedstawiciele branży pozostaną w cieniu.

Publikacja: 01.06.2002 09:11

W bieżącym roku można spodziewać się zarówno wychodzenia funduszy inwestycyjnych z medialnych projektów, jak i ich zwiększonej aktywności jako strony popytowej. Udziały w przedsięwzięciach tego typu mają podmioty zależne od banków (m.in. BRE, Dresdner Bank) oraz firmy venture capital, które na polskim rynku działają od kilku lat, a ich horyzont inwestycyjny w wielu projektach właśnie się kończy.

Jednak, mimo że zgodnie z przyjętym biznesplanem nadszedł czas, aby zrealizować zysk, inwestorzy mogą mieć trudności ze znalezieniem nabywców dla spółek - nawet tych o ugruntowanej marce.

Przyczyny tej sytuacji są przynajmniej dwie. Z jednej strony chodzi o wycenę. Jednym z benchmarków dla jej ustalenia mogą być notowania medialnych firm na światowych giełdach. Szukający nabywcy właściciele spółek niechętnie jednak stosują tę metodę szacunku wartości po tym, jak bessa po internetowej hossie zweryfikowała notowania akcji o blisko 80%. Drugą przyczyną, dla której inwestorzy branżowi jeszcze przez pewien okres z dystansem podchodzić będą do inwestycji w sektorze, jest ich własna sytuacja finansowa. Katastrofalny rok 2001 obfitował w bankructwa nie tylko przedstawicieli nowego medium, internetu, ale udowodnił również, że na finansową klęskę narażeni są najwięksi. Ostatnie miesiące 2001 r. przyniosły pierwszą zapowiedź upadku niemieckiego koncernu Kircha.

Fundusze

deklarują aktywność

Reklama
Reklama

Pod koniec 2001 r. chęć wyjścia z większości przedsięwzięć potwierdziła na łamach prasy Innova Capital. To fundusz o największym w Polsce portfelu pod względem środków zainwestowanych w medialne projekty. Dysponuje obecnie 170 mln euro, które zebrał od zachodnioeuropejskich inwestorów. W grudniu ub.r. kwota ta była mniejsza (110 mln euro), ale zarządzający funduszem zapowiedzieli zwiększenie jej do 200 mln euro. Nie wiadomo jednak, czy uda im się pozyskać interesujące spółki, zważywszy że - jak sami twierdzą - klimat inwestycyjny jest trudny. - Sytuacja na rynku będzie ciężka jeszcze przez kolejne 12-24 miesiące - twierdzi Artur Cąkała, dyrektor zarządzający i partner w Innova Capital.

Jego zdaniem, z punktu widzenia funduszy private equity recesja ma dobre i złe strony, a w okresie zastoju gospodarczego miały swój początek były największe fortuny. Biorąc pod uwagę, że horyzont inwestycyjny Innovy wynosi 3-5 lat, z kupowanych obecnie spółek fundusz będzie wychodzić, gdy rynek wzrośnie, a Polska będzie przystępować do Unii Europejskiej, co dodatnio wpłynie na wycenę tych przedsięwzięć - liczą przedstawiciele Innovy.

Z drugiej jednak strony - nie ukrywają - firma chętnie sprzedałaby kilka ze swoich 23 portfelowych spółek, w przypadku których zakładany okres inwestycji właśnie się kończy. W najbliższym czasie firma Innova zamierza sprzedać udziały w 5 przedsięwzięciach. Do tej pory z zyskiem wyszła m.in. z @Entertainment, operatora Polskiej Telewizji Kablowej i właściciela Wizji TV, której nabywcą była holenderska telewizja UPC. Na aktywność inwestycyjną ze strony Holendrów nie można jednak już liczyć. W IV kw. strata UPC wzrosła niemal czterokrotnie, do 2,05 mld euro, a audytor spółki - Arthur Andersen - stwierdził w komentarzu do wyników, że jej przyszłość budzi poważne wątpliwości.

Radiowy rynek reklamowy zdominowany jest obecnie przez dwie komercyjne stacje ogólnopolskie: RMF FM (28,7%) i Radio Zet (21,7%). Inwestorom chętnym do udziału w konsolidacji pozostał rynek lokalny, gdzie do niewielkich rozgłośni trafia ok. 19% wydatków reklamodawych. Już w 2001 r. właścicieli zmieniło 17 stacji, z czego 5 (kosztem 8,7 mln zł) kupiła Agora.Znając powyższe fakty, decyzję o swojej najnowszej inwestycji podjął jeden z funduszy z grupy Dresdner Banku, przychodząc na ratunek Porozumieniu Programowemu Plus. Katolicka rozgłośnia zastrzyku finansowego potrzebowała już od ponad roku, a Dresdner Kleinwort Benson Emerging Europe zobowiązał się zainwestować w nią 5 mln USD. Tym samym zostanie strategicznym inwestorem instytucji, który skupia 26 katolickich rozgłośni lokalnych. Na tym samym rynku, którego wartość wyceniana jest na 400 mln zł, można się również spodziewać akwizycji ze strony Advent International. Fundusz ten specjalizuje się w medialnych projektach. Ma obecnie udziały w Eurozet (nadawcy Radia Zet i Radiostacji) i Radiu Kolor, a zarządzający nim Marcin Duszyński zapowiedział zwiększoną aktywność inwestycyjną w segmencie stacji lokalnych.

Finansowi

zamiast branżowych

Reklama
Reklama

W 2001 r. wydatki na reklamę w Polsce skurczyły się o 6%. O tym, że sytuacja firm utrzymujących się z reklam nie jest prosta, świadczy tempo kilku niemal równolegle toczących się procesów negocjacyjnych, dotyczących sprzedaży pakietów w medialnych przedsiębiorstwach.

Mimo że strategię przejęć i akwizycji Agora ogłosiła w lutym ubiegłego roku, pierwszą istotniejszą pod względem wartości transakcję zawarła dopiero w I kwartale br. (giełdowa firma za 72 mln zł kupiła 12 magazynów od Prószyński i S-ka). Również od ubiegłego roku (sierpień) wydawca "Gazety Wyborczej" jest zaangażowany w negocjacje dotyczące przejęcia działającego w sektorze reklamy zewnętrznej Art Marketing Syndicate.

Największym udziałowcem AMS jest BB Investment, poznański fundusz inwestycyjny, który oficjalnie wystawił outdoorową firmę na sprzedaż dopiero w sierpniu ub.r. Wcześniej - na przełomie marca i kwietnia - odrzucił ofertę dwóch inwestorów strategicznych (Agory i francuskiego JC Decaux), które walczyły o AMS na wezwania. Ostatecznie cena za jedną akcję spółki sięgnęła 70 zł. Obecnie walor AMS jest wyceniany na 44,50 zł.

BB Investment do negocjacji zaprosił kilkunastu inwestorów: zarówno finansowych, jak i branżowych. W tej pierwszej grupie znalazł się m.in. fundusz venture capital, który, obok Agory, dotrwał do ostatniego etapu negocjacji.

Role odwracają się

Wcześniej przez 5 lat to AMS był podmiotem konsolidującym polski rynek reklamy zewnętrznej. Przeprowadzone przez giełdową spółkę akwizycje (Adpol, Mercurius International, Aktis Media, Active Media) zapoczątkowały trend, do którego w 1998 r. przyłączyły się zagraniczne podmioty z branży, takie jak News Corporation, austriacki Stroer czy amerykański koncern Clear Channel Communications (CCC). Przez kilka ostatnich lat podmioty te udział w polskim rynku reklamy zdobywały poprzez akwizycje. Obecnie zdecydowanie ograniczyły kapitałowe inwestycje.

Reklama
Reklama

W Polsce CCC jest właścicielem kilku spółek, w tym Plakandy i Ideapiu'MAPP oraz Media Rail i - według osób nią zarządzających - posiada ok. 15-proc. udział w rynku reklamy zewnętrznej. Również w skali świata jest jedną z największych firm działających w branży reklamy zewnętrznej (kontroluje ponad 11% rynku), a także właścicielem stacji radiowych i telewizyjnych. Nic więc dziwnego, że został uznany za jednego z potencjalnych inicjatorów konsolidacji na polskim rynku. Był też wymieniany jako kupiec dla AMS. Jednak Kalina Janicka, prezes polskiego oddziału CCC, zaprzeczyła temu. - Nie bierzemy udziału w negocjacjach w sprawie zakupu AMS. Spółka jest przeszacowana - powiedziała w rozmowie z PARKIETEM prezes Janicka. Zarządzana przez nią firma ma inny pomysł na zwiększenie udziału w rynku, który w 70% znajduje się w rękach małych firm. - Jest na nim jeszcze wiele do zdobycia - stwierdziła K. Janicka. Pytana o prognozy dla rynku reklamy zewnętrznej, szacowała, że w wartościach brutto w 2001 r. skurczy się on o 1,5-2-proc. w stosunku do roku 2000, a w 2002 r. zachowa poziom z roku 2001.

Zagranica odwleka

zaangażowanie

w elektroniczne mediaReklama zewnętrzna stanowi w strukturze przychodów Clear Channel jedynie 20%. Znakomita ich większość (48%) pochodzi z wpływów z 1440 należących do grupy radiostacji. - Nie planujemy akwizycji na rynku mediów elektronicznych w Polsce. Zagranicznemu inwestorowi branżowemu, jakim jesteśmy, zależy na posiadaniu kontrolnego pakietu radia czy telewizji, co ze względów legislacyjnych w Polsce jest niemożliwe - powiedziała K. Janicka. Autorem tej opinii mógłby być zapewne każdy zagraniczny inwestor branżowy. Tezę tę potwierdza również konstrukcja transakcji sprzedaży udziałów w TVN przez Grupę ITI. Pozyskany w 2000 r. inwestor - koncern SBS Broadcasting - objął tylko 33-proc. pakiet komercyjnej stacji z opcją zwiększenia zaangażowania do 50%. Wygasa ona 30 czerwca. - Nie ma żadnych dodatkowych ustaleń dotyczących odkupu tego pakietu - zapewnił Jan Wejchert, prezes Grupy ITI. Niewykluczone jednak, że SBS, która boryka się z takimi samymi problemami, jak i inni przedstawiciele branży, nie zwiększy swojegi zaangażowania. Po trzech kwartałach 2001 r. strata koncernu wyniosła 82,6 mln USD, podczas gdy rok wcześniej trzy kwartały zamknęła 58,25 mln USD zysku netto. Pogorszeniu się wyniku towarzyszył niewielki wzrost przychodów, które po III kw. 2001 r. wyniosły 294,64 mln USD. Właśnie z powodu pogarszającej się sytuacji finansowej z polskiego rynku pod koniec wycofała się także Grupa RTL (jej strata na koniec 2001 r. wyniosła 2,5 mld euro), kontrolowana przez niemieckiego potentata - Bertelsmann AG. Pod koniec grudnia ub.r. RTL sprzedał swoją jedyną polską stację Grupie ITI. Kwoty transakcji nie ujawniono, wiadomo jednak, że RTL7 nie była rentownym biznesem. - W 2001 r. rozpoczęliśmy proces restrukturyzacji naszego portfela. Sprzedaliśmy kilka projektów, które przynosiły straty bądź nie miały perspektyw rozwoju. RTL 7 Polska należała do tej pierwszej grupy - powiedział Markus Payer, rzecznik RTL Group. Wprawdzie zaznacza również, że Polska nadal brana jest pod uwagę, jeśli chodzi o ekspansję RTL, jednak zarząd koncernu nie podjął w tym kierunku żadnych działań. Podobną opinię usłyszeliśmy od Franka Sarfielda, zastępcy dyrektora ds. kontaktów z mediami Bertelsmanna. Na razie w Polsce koncern ma stabilną pozycję w branży wydawniczej i największy udział w sprzedaży książek (kontroluje Świat Książki), poprzez Gruner&Jahr (posiada ponad 74% tej spółki) ma 15-proc. udział w rynku reklam miesięczników (dane Agora Monitoring za DM BIG-BG).

Ruch

Reklama
Reklama

w magazynach kolorowych

- Jest zawsze kwestią sporną, czy lepiej umacniać pozycję wydawnictwa, przejmując już istniejące tytuły, czy wprowadzając na rynek nowe - powiedział Wiesław Podkański, prezes Axel Springer Polska, do którego należą "Newsweek" czy "Gala". Jak zaznaczył, obecnie trudno powiedzieć, która z tych tendencji przeważy w 2002 r. - Pracujemy nad nowymi tytułami, a równolegle prowadzimy wiele rozmów z potencjalnymi kontrahentami. Oprócz umacniania pozycji w segmentach, w których Axel jest już obecny, szukamy też nowych. Budżet inwestycyjny polskiego oddziału jest nieograniczony. Każdy projekt konsultujemy z centralami w Hamburgu i Berlinie - wyjaśnił W. Podkański.

Zapowiedział też, że jesienią na rynek trafi nowy komputerowy tytuł. W styczniu magazyn o tej tematyce przejął konkurent Axel Springer, H. Bauer, który za 2 mln funtów objął udziały we wrocławskiej spółce Silver Shark, wydawcy m.in. miesięczników "CD Action" i "PC Format".

W. Podkański, zapytany, jakie kryteria Springer bierze pod uwagę analizując potencjalną inwestycję, zaznaczył, że nie zawsze musi być to projekt o dodatnim wyniku operacyjnym. Nie zaprzeczył też, że niemiecki wydawca rozważa wejście z nowym tytułem na rynek dzienników płatnych. Nie stanie się to jednak w ciągu kilku najbliższych miesięcy.

Axel Springer nie jest jedynym wydawcą, który w 2002 r. planuje poszerznie wachlarza wydawanych tytułów. W wyniku zachodzących przetasowań właścicielskich zmieni się w tym roku również czołówka firm o największym udziale w reklamowym torcie. W 2001 r. pierwszą trójkę pod względem wpływów z reklam miesięczników stanowiły Edipresse (19%), Gruner&Jahr (15%) i H. Bauer (13%). Przejęcie przez ten ostatni koncern wydawcy "Twojego Stylu" sprawi jednak, że jego pozycja umocni się w tym roku.

Reklama
Reklama

Latem na rynku pojawić się ma też następca "Votre Beaute", innego czasopisma kobiecego, wydawanego do tej pory przez Media Styl. W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" Witold Woźniak, prezes Wydawnictwa H. Bauer, zapowiedział, że inwestować będzie, ale głównie w posiadane tytuły.

Także Edipresse Polska, po zakupie od zadłużonego Polskiego Domu Wydawniczego czasopisma "Pani" i "Uroda", a także tygodnika "Przekrój" od kieleckiego biznesmena Michała Sołowowa, nie przewiduje kolejnych akwizycji. PDW tymczasem na sprzedaż ma jeszcze dwa tytuły, w tym "Kobietę i Życie", która "swatana" jest z Agorą.

Tymczasem, z powodu finansowych kłopotów jednej ze swoich portfelowych spółek - Wydawnictwa Machina Press - z inwestycji wyszedł fundusz Baring Communication Equity Emerging Europe. 87-proc. pakiet udziałów BCEEE sprzedał zarządowi wydawcy miesięczników "Machina" (z 50 tys. egzemplarzy sprzedawało się 30 tys.) i "Miss".

Agora i ITI po stronie popytu

W. Podkański zgadza się, że na polskim rynku mediów grono aktywnych inwestorów branżowych, budujących swoją pozycję w wielu segmentach, jest ograniczone. Oprócz wydawcy "Gazety Wyborczej", która przez obserwatorów rynku wskazywana jest jako aktywny gracz, stronę popytową reprezentuje jedynie Grupa ITI.

Reklama
Reklama

Dla obu firm rok 2001 miał znaczenie, jeśli chodzi o rozbudowę grup. W lutym Agora ogłosiła strategię, w ramach której na akwizycje w sektorach medialnych przeznaczyła 1,5 mld zł. Grupa ITI zaś sfinalizowała zakup największego polskiego portalu - Onet.pl - i uruchomiła pierwszą stację informacyjną na kształt CNBC - TVN 24.

Domeną Agory są prasa i lokalne radio. Grupa lokalnych radiostacji giełdowej spółki rozrosła się z 14 (w lutym 2001 r.) do 22 na koniec marca tego roku. Agora przeprowadziła też dwie akwizycje na rynku prasy. W ub.r. kupiła bezpłatny miesięcznik "City Magazine". Pierwszym poważniejszym pod względem wartości zakupem było jednak nabycie 12 magazynów wydawanych do tej pory przez Prószyński i S-ka. Na rynku mówi się też, że właściwie "sprzed nosa", w niewyjaśnionych do końca okolicznościach, sprzątnięto Agorze "Twój Styl", kupiony przez Wydawnictwo H. Bauer na początku tego roku.

Grupa ITI specjalizuje się w mediach elektronicznych i uruchamia kolejne stacje telewizyjne (ma ich obecnie trzy: TVN, TVN24 i TVN7; zyski przynosi tylko ta pierwsza). Jak zastrzega prezes grupy Jan Wejchert, holding chce być postrzegany jako producent treści. W założenia te, zdaniem zarządu, wpisuje się także zaangażowanie w przemysł sportowy. ITI rozważa inwestycję w klub piłkarski, a wyboru ma dokonać między łódzkim Widzewem a warszawską Legią. J. Wejchert oszczędnie mówi jednak o nowych projektach. Podał jedynie, że są one poddane szczegółowej analizie finansowej.

Telewizja kablowa

nadal czeka na inwestora

Analitycy firmy konsultingowej Andersen w raporcie "Trendy w fuzjach i przejęciach na rynku europejskim" przewidywali, że w latach 2001-2002 sytuację w segmencie telewizyjnym determinować będzie dalsza konsolidacja w obszarze telewizji kablowych (nadal rozproszonych), konsolidacja platform cyfrowych i tworzenie grupy mediowyc, obejmujących, poza telewizją, inne kanały dystrybucji informacji.

Z powodu konieczności ponoszenia znacznych inwestycji w nowe technologie przesyłu danych i komunikacji z abonentami, spodziewali się oni, że na rynku kablówek z jednej strony miejsce będzie mieć proces skupowania mniejszych operatorów, z drugiej - nastąpią fuzje i przejęcia wśród istniejących już grup. Możliwość realizacji tego ostatniego scenariusza stanęła pod znakiem zapytania w obliczu finansowych problemów największych graczy.

Kłopoty holenderskiej UPC stały się powodem spekulacji dotyczących dalszych losów jej aktywów w Polsce.

Prasa donosiła, że przejęciem UPC TK zainteresowana jest Grupa ITI, która za pośrednictwem telewizji kablowych rozpowszechnia m.in. nowy kanał informacyjny TVN24. Przedstawiciele holdingu, poproszeni o komentarz w tej sprawie, początkowo odpowiadali jedynie, że nie jest to pierwsza plotka dotycząca Grupy (inna dotyczy negocjacji o inwestycji w spółkę Presspublica, wydawcę "Rzeczpospolitej"). Jednak ostatecznie prezes Wejchert odciął się od rynkowych spekulacji, stwierdzając w udzielonym nam wywiadzie, że ITI nie będzie inwestować w infrastrukturę.

Tymczasem, w 2001 r., właściciele telewizji kablowych zamanifestowali swoją obecność. Należąca w 26% do BRE Banku TVK Vectra informowała o kolejnych przejęciach drobnych operatorów. Obecnie jest już dojrzałym projektem, a w 2001 r. stała się drugim na rynku (po UPC TK) operatorem pod względem liczby abonentów.

Ostatnio zainteresowanie telewizją kablową - a konkretnie odkupieniem Aster City od Elektrimu - potwierdziła firma zarządzająca funduszami venture capital - Enterprise Investors. Szczegółów strategii inwestycyjnej w tym segmencie nie ujawniono.

Aby do UE

W II kwartale 2001 r. ostatecznej weryfikacji poddane zostały wyceny medialnych przedsięwzięć. Po raz pierwszy pojawiły się też oficjalne doniesienia o spadku wydatków na reklamę - zarówno w Polsce, jak i na świecie. W świetle tych wydarzeń wartość wielu zainicjowanych w 2000 r. transakcji (zakup Poland.com przez Elektrim, przejęcie Optimusa przez ITI Holdings) okazała się zawyżona, a niektóre stały się przedmiotem procesów sądowych. Dodatkowym elementem, który przyczynił się do spadku tempa konsolidacji branży, były wydarzenia z 11 września, po których amerykańskie przedsiębiorstwa wycofały się z planów inwestycyjnych w Europie.

Tymczasem jeszcze w 2000 r. 82% fuzji i przejęć w sektorze telewizyjnym w Polsce zrealizowali przedstawiciele branży, a wartość zawartych kontraktów wyniosła 362 mln euro (dane wg Andersen, Corporate Finance). Już w 2001 r. wartość wszystkich transakcji w branży szacuje się na 140 mln USD, czyli na o ponad połowę mniej (PricewaterhouseCoopers). Spadła również (przynajmniej papierowa) wartość medialnych portfeli inwestorów finansowych, którzy przegapili możliwość wyjścia z projektów zarówno na wywołanej internetową hossą górce, jak i w ciągu kilku kolejnych miesięcy przed recesją.

Obecnie stoją przed nimi dwa wyzwania. Z jednej strony poszukują podmiotów chętnych odkupić od nich dojrzałe projekty, z drugiej - nowych możliwości inwestycyjnych, licząc, że rynek sięgnął dna, a koniec 2002 r. przyniesie ożywienie gospodarcze. Prawdziwy przełom - zarówno pod względem aktywności inwestorów branżowych, jak i wycen medialnych spółek - przynieść ma moment wejścia Polski do Unii Europejskiej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama