Za część środków uzyskanych od BGŻ spłacono kredyt (16,5 mln zł), który Cresco zaciągnął na zakup papierów PRInż. Oznacza to, że BNP Paribas Polska, który udzielał pożyczki, nie ma już żadnych roszczeń, a 32,6% akcji katowickiej spółki, którymi dysponuje Mostostal, jest już "bezpieczne" (te papiery były m.in. zabezpieczeniem kredytu z BNP Paribas).

BGŻ zaoferował Mostostalowi Zabrze zakup pakietu walorów PRInż. w okresie 3 czerwca 2002- -31 marca 2003 r. Cena zakupu będzie równa cenie nabycia walorów od Cresco przez BGŻ, powiększonej o wartość pieniądza w czasie. Do końca trwania tej umowy bank zobowiązał się do niezbywania oraz nieobciążania walorów firmy drogowej bez pisemnej zgody Mostostalu.

Równocześnie zabrzańska spółka złożyła ofertę nabycia papierów PRInż. od BGŻ ważną od 1 kwietnia 2003 r. do 31 maja 2003 r. (czyli dwa miesiące od momentu wygaśnięcia oferty sprzedaży akcji ze strony BGŻ). - Podane terminy wynikają z ustaleń między naszą firmą i BGŻ - mówi Jerzy Smagowski, prezes Mostostalu Zabrze.

Zerwanie porozumień obwarowane jest wysokimi karami. W przypadku naruszenia zobowiązań przez którąkolwiek ze stron będzie musiała ona zapłacić ponad 36 mln zł. W celu zabezpieczenia zapłaty Mostostal ustanowił na rzecz BGŻ zastaw rejestrowy na części akcji PRInż. (18% kapitału i głosów). Bank wystawił natomiast firmie budowlanej weksel własny in blanco z deklaracją wekslową.

Prezes Smagowski, pytany o środki na odkupienie walorów PRInż., odpowiedział, że na razie spółka nie zamierza tego robić. Obecnie najważniejszym naszym zadaniem jest zakończenie biurowca UNI Centrum i jego sprzedaż - tłumaczy szef Mostostalu. Giełdowi inwestorzy nie zareagowali optymistycznie na wyjaśnienie kwestii właścicielskich najważniejszego aktywa Mostostalu, jakim jest katowicka firma drogowa. Wczoraj papiery spółki straciły 5,8% i zamknęły dzień na poziomie 4,41 zł.