Hewlett-Packard, który jest największym na świecie producentem komputerów osobistych, spodziewa się w roku fiskalnym 2003 wzrostu sprzedaży o 4-6%, w roku obrachunkowym 2004 - o 9%. Firma opublikowała też prognozę na drugą połowę bieżącego roku rozrachunkowego. Spodziewa się ona przychodów na poziomie 35-36 mld USD.

Amerykański potentat liczy też na duże oszczędności wynikające z przejęcia lokalnego rywala, Compaq Computer. W przyszłym roku obrachunkowym powinny one sięgnąć 2,5 mld USD, a w kolejnych latach ok. 3 mld USD rocznie. Dyrektor generalny Hewlett-Packard Carly Fiorina, która była jednym z głównych orędowników fuzji, podkreśliła przy okazji wczorajszego spotkania z analitykami, że warta prawie 19 mld USD transakcja z pewnością przyniesie oczekiwane rezultaty. Przyznała też, że niebawem powinno być widać pierwsze efekty synergii. Spółka zaczęła już zwalnianie pracowników, które ma doprowadzić do redukcji wydatków. Łącznie firma ma zamiar zwolnić 15 tys. pracowników. Carly Fiorina zapowiedziała też, że do końca roku obrachunkowego 2003 wykluczone są podwyżki płac.

Nieco mniej optymistyczne na przyszłość HP patrzą cytowani przez Bloomberga analitycy, którzy już teraz redukują prognozy wyników koncernu. Zmniejszyli oni oczekiwania dotyczące zysku na akcję spółki w III kwartale bieżącego roku obrachunkowego z 25 do 20 centów, a w całym roku obrachunkowym 2002 zysk na jeden walor wyniesie - ich zdaniem - 88 centów, wobec prognozowanych wcześniej 1,1 USD. Warto jednak podkreślić, że opublikowane wczoraj przewidywania zarządu firmy co do sprzedaży pokryły się z ich oczekiwaniami.

Akcje H-P rozpoczęły wczorajsze notowania w Nowym Jorku od lekkiego spadku. Od początku br. ich kurs obniżył się o 8,2%.