Reklama

Złoto najdroższe od 2,5 roku

Publikacja: 05.06.2002 09:25

Cena złota przekroczyła wczoraj poziom 330 USD za uncję, po raz pierwszy od 2,5 roku. Inwestorzy szukają bowiem lokat alternatywnych wobec wciąż taniejących akcji amerykańskich spółek, co spowodowało też spadek kursu dolara wobec euro do poziomu najniższego od 16 miesięcy.

Złoto zdrożało w tym roku już o 18%, głównie w wyniku obaw o wartość innych aktywów, a ostatnio popyt na ten kruszec zwiększyło napięcie między Indiami i Pakistanem. Indeks Standard & Poor`s 500 spadł w tym roku o ponad 9%, do poziomu najniższego od 8 miesięcy, a dolar staniał wobec euro o 5,8%.

- W takiej sytuacji inwestorzy nie mają zbyt wielkiego wyboru, i to jeszcze jeden powód, dla którego szukają bezpiecznych lokat, takich jak złoto - powiedział agencji Bloomberga David Thurtell, strateg surowcowy z Commonwealth Bank of Australia w Sydney. - Wzrost napięcia w konfliktach takich, jak bliskowschodni czy teraz w południowej Azji, również skłania inwestorów do kupowania złota. Dalszy wzrost tego napięcia może zniszczyć gospodarkę i zwiększy ryzyko inwestycyjne - dodał Koichiro Kamel, dyrektor Market Strategy Institute, firmy analitycznej specjalizującej się w handlu metalami.

Wzrost cen złota korzystnie wpływa na kursy akcji kopalni tego kruszcu w Australii. Papiery Newcrest Mining zdrożały o 3,4%, do 8,28 dolarów australijskich, a walory Croesus Mining kosztowały wczoraj 84 centy, czyli o 10,5% więcej niż dzień wcześniej.

Londyńskie giełdy były wczoraj zamknięte z powodu uroczystych obchodów 50-lecia panowania Elżbiety II, stąd też obroty i ruchy cen na innych rynkach były niewielkie. Na giełdzie w Szanghaju kontrakty terminowe na miedź były nieco droższe, ale głównie dlatego, że po dwudniowych świętach oczekuje się zwyżki cen tego surowca w Londynie. Pewien wpływ na wzrost cen miały też wiadomości o zmniejszeniu wydobycia przez chilijską kopalnię Escondida, która ograniczy produkcję o 80 tys. ton ze względu na słaby popyt i rosnące zapasy. Analitycy tego rynku oczekują, że już wkrótce na Londyńskiej Giełdzie Metali może zostać przełamany opór na poziomie 1675 USD za tonę miedzi.

Reklama
Reklama

Ropa naftowa zdrożała wczoraj o 1,5% zarówno rano w Dubaju, jak i (po południu) w Nowym Jorku. Przyczyną wzrostu cen na Bliskim Wschodzie było oświadczenie Arabii Saudyjskiej i innych członków OPEC, że obecny poziom dostaw odpowiada popytowi, co oznacza, że w najbliższym czasie nie zwiększą one wydobycia. Natomiast w USA ropa podrożała w wyniku oczekiwań na większy popyt wywołany informacjami o wzroście produkcji przemysłowej.

W maju zwiększyła się ona w tempie najwyższym od ponad 2 lat, a amerykańskie fabryki zużywają około jednej czwartej produktów petrochemicznych sprzedawanych na tamtym rynku. Na New York Mercantile Exchange baryłka ropy z dostawą w lipcu kosztowała wczoraj 25,45 USD.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama