W najbliższą środę odbędą się rozmowy związkowców fabryki kabli z Ożarowa, przedstawicieli wojewody mazowieckiego i zarządu Tele-Foniki w sprawie dalszych losów podwarszawskiego zakładu. Jego pracownicy liczą, że mogą one przyczynić się do odwołania decyzji o likwidacji, przedsiębiorstwa.
Konflikt związkowców z fabryki w Ożarowie z zarządem Tele-Foniki Kable, który podjął decyzję o jej likwidacji trwa już ponad 6 tygodni. Pracownicy w obronie zakładu i miejsc pracy (ma być zwolnionych około 650 osób) bez przerwy blokują jego bramy. Z tego powodu spółka poniosła już kilka milionów zł straty. Pomimo to zarząd Tele-Foniki Kable nie wycofuje się z zamiaru zamknięcia fabryki. - Rozmowy w komisji trójstronnej, które miały się odbyć w tym tygodniu, na prośbę zarządu firmy, zostały przełożone na najbliższą środę. Będziemy przekonywać wszystkich, że wznowienie produkcji w zakładzie w Ożarowie może być opłacalne - powiedział Andrzej Kuryłowicz, przewodniczący zakładowej "Solidarności". Jerzy Jurczyński, rzecznik prasowy Tele-Foniki Kable, potwierdził, że przedstawiciele zarządu będą w przyszłym tygodniu uczestniczyć w rozmowach trójstronnych na temat zakładu w Ożarowie.
- Decyzja o likwidacji fabryki jest przesądzona.
Można rozmawiać o wysokości opraw dla pracowników - dodał.
Wstępnie zarząd zgodził się wypłacić średnio po 20 tys. zł odprawy.