Reklama

Ropa najtańsza od 2,5 miesiąca

Publikacja: 06.06.2002 09:32

Środowe notowania na międzynarodowej giełdzie petrochemicznej (IPE) w Londynie przyniosły wyraźny spadek cen ropy naftowej. Za baryłkę tego surowca gatunku Brent z dostawą za miesiąc płacono w końcu sesji 24 USD, o 2,5% mniej niż dzień wcześniej. Głównym czynnikiem, który przyczynił się do spadku notowań ropy, była informacja opublikowana przez amerykański instytut petrochemiczny (API), mówiąca o 2-proc. wzroście zapasów tego surowca w minionym tygodniu. Dane te wzbudziły wśród inwestorów obawy, że ożywienie gospodarcze w USA, które sprzyjałoby też zwyżce notowań ropy, nie będzie tak silne, jak się spodziewano.

Na rynku ropy naftowej panuje teraz opinia, że wciąż słaba koniunktura w globalnej gospodarce oraz zapowiedzi państw OPEC, iż mogą w drugiej połowie roku zwiększyć produkcję, doprowadzi do dalszego spadku cen tego surowca.

Według przeprowadzonego ostatnio sondażu przez agencję Bloomberga, średnia cena ropy w całym 2002 r. wyniesie 23 USD za baryłkę i będzie o 6,7% niższa niż w 2001 r.

Do najwyższego poziomu od roku zdrożała natomiast miedź. Tona tego surowca w kontraktach trzymiesięcznych kosztowała wczoraj na londyńskiej giełdzie metali (LME) prawie 1700 USD i była o 2,3% droższa niż we wtorek. Warto dodać, że było to najsilniejszy jednodniowy wzrost od 18 marca br.

Podobną cenę miedź miała po raz ostatni w maju ub.r. Inwestorzy kupowali wczoraj miedź, obawiając się, że w najbliższym czasie spadnie jej podaż. Skłoniła ich do tego informacja o strajku w meksykańskich kopalniach należących do Grupo Mexico, trzeciego co do wielkości producenta miedzi na świecie. Ponadto spodziewane jest też zmniejszenie dostaw z Chile, gdzie sroga zima uniemożliwiła wydobycie miedzi andyjskich kopalniach, należących do kontrolowanej przez Exxon Mobil firmy Los Bronces.

Reklama
Reklama

Po wtorkowym wzroście notowań do najwyższego poziomu od 2,5 lat, wczoraj taniało złoto i była to najsilniejsza przecena tego kruszcu od dwóch miesięcy. Przyczyniło się do niej umocnienie dolara wobec euro, co skłoniło wielu graczy do powrotu do amerykańskiej waluty kosztem tego kruszcu.

W końcu wczorajszej sesji na giełdzie londyńskiej uncja złota kosztowała 324,5 USD, prawie o 5 USD mniej niż we wtorek. Z punktu widzenia analizy technicznej, dokonanej przez traderów z Londynu, w najbliższym czasie na rynku złota nastąpi konsolidacja i ceny tego surowca będą się wahać w przedziale 320-330 USD. Ich zdaniem, powracające zainteresowanie inwestorów dolarem sprawi, że pokonanie przez złoto granicy 330 USD za uncję będzie trudne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama