W Telefonii Dialog miedziowy koncern posiada 100% udziałów i wspiera go finansowo, co niekorzystnie odbija się na jego wynikach. Pożyczając środki spółce zależnej sam musiał zadłużyć się na 1,2 mld zł. KGHM od dawna stara się więc zmniejszyć zaangażowanie kapitałowe w Telefonii Dialog. Jej prezes Katarzyna Muszkat poinformowała w środę, że spółka podpisała już listy intencyjne z potencjalnymi inwestorami. Nie podała więcej szczegółów. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że zakupem pakietu akcji Telefonii Dialog, poza wymienianym już kilkakrotnie Deutsche Telekom, zainteresowane są fundusze: CVC Capital Partners i Spectrum Equity Investors. Pierwszy z nich zarządza 8 mld USD, a drugi 3 mld USD. Oba mają siedziby w Londynie, i inwestują w różnych branżach, w tym telekomunikacyjnej. - Nie komentujemy spekulacji prasowych - powiedziała nam wczoraj Rachel Hirst z CVC Capital Partners. Podobnie odpowiedział przedstawiciel Spectrum Equity Investors.

Inwestorzy wierzą, że KGHM w końcu znajdzie partnera dla Telefonii Dialog. - Sądzę, że ewentualny inwestor może najpierw objąć mniejszościowy pakiet akcji z opcją odkupienia większej puli w przyszłości, jeżeli kondycja firmy zacznie się poprawiać - powiedział Krzysztof Kaczmarczyk z Deutsche Banku. Podobnie uważa Grzegorz Lityński z Domu Maklerskiego BZ WBK. - Potencjalny inwestor nie przejmie pełnego ciężaru finansowania Dialogu. Jego pozyskanie z punktu widzenia wyceny KGHM będzie więc miało niewielkie znaczenie - dodał.

Na wzrost wartości rynkowej KGHM w ostatnich dniach z pewnością mają wpływ poprawiające się notowania miedzi i srebra. Wczoraj na Londyńskiej Giełdzie Metali cena miedzi w transakcjach trzymiesięcznych wzrosła do 1707 USD za tonę i jest najwyższa od końca maja 2001 r. Ze względu na spadek zapasów tego metalu jego kurs może jeszcze wzrosnąć. Przypomnijmy, że zarząd KGHM prognozował, że spółka w tym roku zarobi 52 mln zł netto, jeżeli średnia cena miedzi wyniesie 1580 USD za tonę, a kurs dolara - 4,15 zł. Na razie notowania na rynku towarowym sprzyjają koncernowi. Spółka może więc pokazać w tym roku lepszy wynik od planowanego, nawet przy niższym średnim kursie dolara.