Rover zamierza wnieść do Daewoo-FSO maszyny, urządzenia do produkcji nowych modeli samochodów i prawa do ich wytwarzania. Janusz Woźniak, wiceprezes Daewoo-FSO, poinformował dziennikarzy po konferencji prasowej, że powołanie NSC możliwe jest do końca czerwca. "Po 15 czerwca odbędzie się kolejna tura rozmów. Do końca czerwca możliwe jest powołanie nowej spółki" - powiedział. Dodał, że Rover w zamian za know-how, maszyny i prawa do produkcji samochodów obejmie udziały w NSC. Ich wielkość będzie zależała od wyceny majątku, który Rover wniesie do spółki. Stewart McKee, szef Public Relation w MG Rover, nie chciał ujawnić wartości majątku, jaki Rover wniesie do NSC. Dodał, że Rover planuje uruchomienie produkcji w ciągu roku od podpisania ostatecznej umowy. McKee nie wykluczył, że później Rover zaangażuje się w spółce kapitałowo odkupując akcje od pozostałych akcjonariuszy. Maciej Leśny powiedział, że przez dwa lata fabryka na Żeraniu będzie nadal produkowała samochody Daewoo - lanosa i matiza. "Równolegle przenoszona byłaby linia produkcyjna Rovera" - dodał. NWZA Daewoo-FSO Motor SA w piątek zgodziło się, pod pewnymi warunkami, na wniesienie części majątku (m.in. produkcyjnego) spółki do NSC oraz na zbycie udziałów w nowej spółce na rzecz wierzycieli w zamian za umorzenie całości lub części wierzytelności. W uchwale NSC określono jako spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Wydzielenie NSC ma uchronić Daewoo-FSO przez upadłością. Zgoda na wniesienie majątku do NSC i zbycie udziałów zależy m.in. od uzgodnienia przez głównych akcjonariuszy spółki, Daewoo Motor Corporation i Skarb Państwa, wartości majątku wnoszonego do NSC oraz uzgodnienia przez nich oraz kredytodawców struktury udziałów w NSC. Kredytodawcami są polskie banki BIG BG SA, Bank Handlowy, BPH PBK SA, ING Bank Śląski, Pekao SA, Kredyt Bank oraz koreańskie The Export-Import Bank of Korea i Korea Export Insurance Corporation. Kredytodawcy mają też uzgodnić sposób spłaty zadłużenia przez Daewoo-FSO. Konieczne jest też uzyskanie wymaganych zgód, w tym sądu rejonowego w Incheon (Rebublika Korei). Na samym początku udziałowcem w NSC ma być Daewoo-FSO, potem jego udziały zostaną zbyte, w zamian za umorzenie całości lub części wierzytelności, Skarbowi Państwa, Daewoo Motor, polskim i koreańskim bankom wierzycielom. Później do NSC ma wejść też inwestor. Pozostali dotychczasowi udziałowcy Daewoo-FSO nie będą mieli udziałów w nowej spółce. Do NSC ma wejść tłocznia, spawalnia, lakiernia, linie montażowe oraz sprzęt biurowy niezbędny do kontynuowania produkcji. NWZA Daewoo-FSO postanowiło kontynuować posiedzenie akcjonariuszy 28 czerwca, kiedy ma podjąć decyzję dotyczącą ostatecznej wartości majątku wnoszonego do NSC. Zgodnie z założeniami restrukturyzacji żerańskiej firmy, majątek, który pozostanie w Daewoo-FSO ma być poddany kontrolowanej wyprzedaży i likwidacji. Wpływy te mają być przeznaczone na redukcję zadłużenia. Spłaceni mają być przede wszystkim pracownicy, m.in. z tytułu odpraw. Skarb Państwa ma 9,19 proc. spółki, a Daewoo Motor 88,67 proc. Daewoo-FSO jest zadłużone na 591 mln zł w sześciu polskich bankach: BPH, Banku Handlowym, Pekao SA, BIG BG, ING Banku Śląskim i Kredyt Banku. Oprócz tego zadłużenia Daewoo-FSO jest winne 653 mln zł koreańskiemu K-EximBankowi i 3,053 mld zł koncernowi Daewoo Motor. W 2000 roku niemieckie BMW sprzedało Rovera brytyjskiemu konsorcjum Phoenix za symboliczne 10 funtów. BMW wycofało się w ten sposób z rynku, na którym ponosiło straty oceniane na 2 mln funtów dziennie. Obroty Rovera wynoszą 2 mld funtów rocznie, firma zatrudnia 6,5 tys. pracowników, produkuje w Wielkiej Brytanii 200 tys. samochodów rocznie. (PAP)