Realny wzrost produktu krajowego bruttto w tym okresie, w stosunku do poprzedniego kwartału, wyniósł 1,4%, natomiast w ujęciu rocznym dynamika osiągnęła poziom 5,7%. W USA PKB wzrósł wówczas o 5,6%.
Tempo wzrostu japońskiej gospodarki było lepsze od prognozowanego. Stało się to możliwe dzięki eksportowi oraz wydatkom konsumpcyjnym. Eksport zwiększył się o 6,4%, konsumenci zaś kupili o 1,6% więcej towarów i usług niż w okresie poprzednich trzech miesięcy. Dzięki tym czynnikom udało się z nawiązką zniwelować negatywne skutki zmniejszających się wydatków inwestycyjnych.
Przedstawiciele rządu wysoko ocenili stan gospodarki i zapowiedzieli konsekwentną realizację programu jej stymulowania.
Mimo tych dobrych wieści, większość ekonomistów wyraża sceptycym co do szans kontynuowania tendencji zaobserwowanej w pierwszym kwartale. Zwracają uwagę na dążenie przedsiębiorstw do redukowania zapasów oraz kwestionują wiarygodność danych o poziomie konsumpcji. Peter Morgan z HSBC Securities podkreśla wagę czynników jednorazowych, które nie zaistnieją w tym kwartale.
Taro Saito, ekonomista NLI Research Institute, w tym kwartale spodziewa się dynamiki PKB bliskiej zeru. Heizo Takenaka, minister gospodarki, podkreśla wagę czynnika ryzyka, jakim jest ostatni wzrost kursu jena. Może to wpłynąć na wyniki eksporterów. Osłabianie jena w ostatnich trzech tygodniach kosztowało Bank Japonii (BoJ) 20 mld USD, bo na taką kwotę szacowana jest skala zaangażowania banku centralnego na rynku walutowym w obronie kursu waluty amerykańskiej.