Leszka Walczyka do zarządu Odlewni Polskich powołała nowa rada nadzorcza, wybrana głosami OP Invest, której jest on prezesem. W kwietniu do tej firmy pakiet 82% akcji giełdowej spółki (ponad 6,7 mln walorów o wartości nominalnej 3 zł każdy) za symboliczne 50 tys. zł przeniósł Exbud Skanska. Zaraz po tej transakcji odsprzedał 100% udziałów w OP Invest za 550 tys. zł grupie 10 osób. Podobno wśród nich są m.in. byli menedżerowie Exbudu Skanska, który przed wyjściem z Odlewni Polskich spłacił 11,6 mln zł jej kredytu.

- Mamy jeszcze ok. 9 mln zł kredytu i wraz z nowym inwestorem strategicznym liczymy, że sytuacja spółki zacznie się poprawiać. Zdobyliśmy dużo zamówień i ostatnio nawet zwiększyliśmy zatrudnienie o 20 osób. Naszą największą bolączką jest silny złoty. Z eksportu pozyskujemy ok. 60% przychodów. Wierzę, że wiceprezes Walczyk, który jest doświadczonym menedżerem i będzie odpowiadał za handel i marketing, pomoże nam w poszerzeniu rynków zbytu - powiedział Zbigniew Ronduda, prezes Odlewni Polskich.

Odlewnie Polskie od kilku lat są w trudnej sytuacji finansowej i ponoszą straty. - Firma za dużo zainwestowała w przejęcia przedsiębiorstw z branży, co przyczyniło się do wzrostu jej zadłużenia. Niektóre projekty były nietrafione. Już od kilku miesięcy ograniczamy grupę kapitałową poprzez sprzedaż lub fuzję z wybranymi spółkami z grupy. Są duże szanse, że w tym roku wyjdziemy na plus i odzyskamy stabilność finansową - powiedział prezes Z. Ronduda.

Zarząd Odlewni Polskich niedawno podjął decyzję o połączeniu ze spółką zależną - Instytutem Wdrożeń i Technologii, co ma przyczynić się do dalszej obniżki kosztów. Obciążeniem dla spółki będzie zapłata ponad 584 tys. zł zaległego podatku, który kilka dni temu wyliczył jej inspektor kontroli skarbowej. Firma będzie się ubiegać o rozłożenie spłaty na ratach.