Korekta, która trwała w piątek i w poniedziałek, praktycznie zakończyła się i rynek ustabilizował się na wyższych poziomach rentowności. Rano, jeszcze przed aukcją zamiany obligacji część inwestorów, przede wszystkim krajowych, sprzedawała papiery z krótkiego końca krzywej rentowności (krzywej obrazującej rentowności papierów o różnych terminach zapadalności). Sprzedawano przede wszystkim OK0404 i PS1004, zgłaszano natomiast popyt na obligacje pięcioletnie PS0507 i dziesięcioletnie DS1110, co spowodowało nieznaczny spadek ich rentowności. Przetargi zamiany obligacji zazwyczaj nie wywołują większych emocji na rynku. Po ogłoszeniu wyników aukcji okazało się, że najwięcej było chętnych do zakupu PS0507 i DS1110. Popyt wyniósł odpowiednio prawie 570 mln zł i 250 mln zł. Mimo wysokiego popytu Ministerstwo Finansów nie zaakceptowało żadnej z ofert na pięciolatkę i oraz sprzedało dziesięciolatki tylko za nieco ponad 130 mln zł. Takie wyniki sugerują, że żądane przez inwestorów ceny były zbyt niskie dla ministerstwa. Mimo to reakcja rynku była pozytywna, gdyż część inwestorów, która nie zdołała nabyć papierów na aukcji, starała się odkupić je na rynku wtórnym. W rezultacie rentowności większości papierów spadły o około 3 punkty bazowe.
Dzisiaj odbędzie się spotkanie prezydenta z rządem, na którym będą omawiane polityka kursowa i monetarna. Sądzimy, że inwestorzy przyjmą postawę wyczekującą, tym bardziej że brak jest innych czynników, które mogłyby poruszyć rynkiem. Wykazywał on ostatnio dużą odporność na przedłużający się konflikt pomiędzy rządem a RPP. Uważamy jednak, że ewentualne ostre wypowiedzi ze strony rządu mogą negatywnie wpłynąć na notowania, choć reakcja byłaby krótkotrwała. Długotrwałą reakcję wywołałaby dopiero decyzja o konkretnych zmianach w kompetencjach NBP, poparta przez prezydenta.