Francuzom nie pomógł nawet powrót na boisko kontuzjowanego wcześniej Zinedine`a Zidane`a. Mistrzowie świata w trzech meczach nie zdobyli żadnej bramki i wywalczyli ledwie 1 punkt.
Bez żadnego punktu i bez żadnej bramki wraca do domu Arabia Saudyjska, która przegrała wczoraj z Irlandią 3:0. W dramatycznym meczu Senegal zremisował z Urugwajem 3:3. Do przerwy wicemistrzowie Afryki prowadzili 3:0, ale po przerwie Urugwajczycy obudzili się i niewiele brakowało, a mogliby spotkanie wygrać.
Zgodny z oczekiwaniami uczestników naszej mundialowej zabawy był wynik meczu Niemcy - Kamerun (2:0), choć przez ponad pół godziny nasi zachodni sąsiedzi grali w osłabieniu po tym, jak czerwoną kartkę zobaczył Carsten Ramelow. Szastający upomnieniami (bez opamiętania) hiszpański arbiter Antonio Lopez Nieto w drugiej połowie wyrównał siły drużyn wyrzucając z boiska w 77 minucie Patricka Suffo. W całym spotkaniu arbiter pokazał 16 żółtych i dwie czerwone kartki.
Dystans dzielący liderów naszej zabawy (trzy punkty) może dziś zmniejszyć się w przypadku zwycięstwa Anglii nad Nigerią. Na takie właśnie rozstrzygnięcie liczy wiceprezes klubu piłkarskiego Amica Paweł Janas. Prowadzący w "Lidze typerów" Paweł Homiński uważa, że wyeliminowani już z dalszych gier Afrykanie zdołają zremisować.
Na odrobienie części strat do czołówki ma szansę zajmujący trzecią pozycję (wespół z Jackiem Kseniem) Grzegorz Łętocha, który uważa, że Szwecja pokona faworyzowaną Argentynę, a mający jeszcze szansę na awans Paragwaj tylko zremisuje ze Słowenią.