Myślę, że na przełomie sierpnia i września roześlemy memorandum do potencjalnych inwestorów a do końca września otrzymalibyśmy wstępne oferty" - powiedział Gierej. Dodał, że do końca tego roku Nafta powinna ustalić tzw. krótką listę podmiotów dopuszczonych do badania Naftobaz. Nafta Polska zamierza sprzedać 65 proc. udziałów Naftobaz. Gierej powiedział, że NP zatrzymała wcześniejszy proces prywatyzacji Rafinerii Jasło ze względu na brak zainteresowania. "To sprawiło, że skorygowaliśmy podejście do rafinerii południowych. Nowe rozwiązania chcemy budować wokół biznesu parafinowego i olejowego. Dotyczy to Rafinerii Jasło i Czechowice. Trzeci projekt, który dotyczy Rafinerii Glimar to kompleks wodorowy" - powiedział Gierej. Zgodnie z nowymi planami rafineria Glimar wytwarzałaby produkty niszowe jak woski, parafiny farmaceutyczne i spożywcze, które obecnie są niemal w całości importowane. Gierej powiedział, że Nafta przewiduje wniesienie części olejowej Rafinerii Czechowice do spółki Petro-Oil, której największym udziałowcem jest PKN Orlen. "Zakładamy, wniesienie aportem majątku czechowickiej spółki do Petro-Oil, a następnie wniesienie części produkcyjnej. Taki scenariusz jest właśnie realizowany" - powiedział Gierej. Nie przesądzone jest jeszcze, czy sektory olejowe z Rafinerii Glimar i Jasło zostaną wyłączone i powstanie z nich nowa spółka. "Wokół rynków można by konsolidować spółki, ale nie chciałbym jeszcze wypowiadać się na temat szczegółowych rozwiązań prawnych" - powiedział Gierej. Docelowo Nafta zamierza sprzedać swoje udziały w zrestrukturyzowanych rafineriach południowych, ale nie ustaliła jeszcze ich wielkości. "Myślę, że tym spółkom potrzebni są inwestorzy, którzy by je wzmocnili" - dodał prezes NP. Gierej powiedział, że NP prowadzi pracę nad nowelizacją ustawy o zapasach obowiązkowych paliw. "Jest to powrót do koncepcji, w której chcemy zapasy wyłączyć ze struktury właścicielskiej podmiotów" - powiedział. NP proponuje, aby właścicielem zapasów została struktura kontrolowana przez rząd i była współzarządzana przez przedstawicieli rynku. "Taki system oznacza, że w przypadku upadku jakiegoś podmiotu państwo nie traci zapasów" - dodał Gierej. Struktura ta zamawiałaby usługi magazynowania w systemie rynkowym, co przyczyniłoby się do powstania nowych firm świadczących usługi magazynowe i do rozwoju rynku magazynowania paliw.
(PAP)