Kurs spadł już poniżej dołka z 1999 r. (10,45 zł). Ponieważ wsparcie nie zostało obronione, a kurs notuje historyczne minimum, analitycy spodziewają się kontynuacji spadków, choć zwracają uwagę, że przecena trwa już długo i jest bardzo dynamiczna, a więc coraz bardziej staje się prawdopodobna równie gwałtowna korekta. Wczoraj kurs nie zmienił się (w trakcie sesji tracił ponad 6%).

- Może dojść do korekty, ale zmiana trendu jest mało prawdopodobna. Walory sprzedają m.in. inwestorzy, którzy kupowali je na kredyt. Ich sprzedaż na rynku nie była możliwa w krótkim terminie ze względu na niską płynność. Dlatego tak długo przewagę ma strona podażowa - twierdzi analityk jednego z bankowych domów maklerskich. Dopiero na ostatnich sesjach wzrosła płynność akcji Szeptela. Wolumen obrotu jest kilkakrotnie wyższy od średniej. Wczoraj właściciela zmieniło 14,7 tys. papierów. Dzień wcześniej 13,3 tys.

Prezes firmy Cezary Przybysławski, komentując notowania, zwraca uwagę, że spółka przeżywa obecnie to, co dotknęło wcześniej inne telekomy. - Stabilni inwestorzy, nie tylko instytucje, trzymają akcje. Akcjonariusze najszybciej zrozumieli, że firma musi zmienić strategię. Stąd zmiany w przedsiębiorstwie. Nowa strategia jest już gotowa - twierdzi prezes.

Firma planuje sprzedaż aktywów, które nie zapewniają jej dochodów, w tym niektórych spółek zależnych. Jak informuje prezes Przybysławski, przedsiębiorstwo chce skoncentrować się na działaniach, które mogą mu przynieść wzrost przychodów.

- Skupiamy się obecnie na rynku północno-wschodnim, czyli w regionie Białegostoku. W ciągu 2 miesięcy udało nam się pozyskać 400 abonentów (spółka miała ich około 20 tys. - przyp. K.J.). Uruchomiliśmy transmisję danych na linii Warszawa - Białystok. Podpisaliśmy umowy z innymi operatorami. Myślimy też o tym, jak na niektórych obszarach wykorzystać uzyskane wcześniej tzw. prawo drogi, bo część umów w tym zakresie jest dla nas cenna - twierdzi prezes. Efektem jest wzrost przychodów, ale o szczegółach przedstawiciele firmy nie chcą jeszcze mówić. Być może po I półroczu spółka zaprezentuje prognozy na br. - Zakładamy, że wyniki będą zdecydowanie lepsze niż w ubiegłym roku - zapowiada C. Przybysławski.