Mimo że cena wezwania jest o ok. 40% niższa niż aktualna wycena papierów Elzabu na giełdzie, powodzenie wezwania jest teoretycznie zagwarantowane. Aby doszło ono do skutku, wystarczy, że odpowiedzą na nie akcjonariusze posiadający 240 tys. akcji. - Myślę, że wezwanie ma na celu uporządkowanie struktury własnościowej w grupie kapitałowej. Proszę zauważyć, że spółki zależne MWCR mają około 243 tys. akcji - stwierdził Jerzy Biernat, prezes Elzabu.

Obecnie grupa MWCR kontroluje 51,68% głosów na WZA Elzabu. Niecałe 10% należy do spółki-matki. Pozostałe posiadają spółki zależne. Przypomnijmy, że pod koniec 2000 r. włoski MWCR (wówczas Macapel) przejął kontrolę nad Elzabem, kupując od Relpolu utworzone specjalnie w tym celu spółki, których jedynymi aktywami były akcje zabrzańskiego producenta sprzętu fiskalnego (w ten sposób uniknął wezwania).

W wyniku wezwania MWCR zamierza bezpośrednio osiągnąć 59,48% głosów na WZA Elzabu, 88,01% wraz ze spółkami zależnymi. Oznaczałoby to, że Włosi liczą, iż na ich propozycję odpowiedzą także inne podmioty (żeby odkupić udziały od podmiotów zależnych, MWCR nie musiał ogłaszać wezwania). Tymczasem cena wezwania została ustalona na 7 zł, podczas gdy walory zabrzańskiej spółki wyceniane są na ok. 11 zł. Być może transakcje zostały wcześniej umówione i część akcjonariuszy satysfakcjonuje zaproponowana cena.

Niejasne jest również, czy po przekroczeniu 50% głosów na walnym Elzabu MWCR będzie musiał ogłosić kolejne wezwanie (zgodnie z nowymi przepisami) na wszystkie pozostałe akcje. Przedstawiciele CDM Pekao, który organizuje obecną operację, nie wiedzą, jakie cele przyświecają MWCR, podkreślając, że kontakt ze zleceniodawcą jest możliwy jedynie przez kancelarię prawną. Czy Włosi ogłoszą drugie wezwanie, nie wie również Elzab. Wszystko jednak wskazuje, że nie mają takiego zamiaru. Wczoraj nie udało się uzyskać wykładni KPWiG w tej sprawie.

MWCR zadeklarował, że po zakończeniu wezwania przez trzy lata nie zamierza wycofywać spółki z obrotu publicznego, pod warunkiem że "w tym okresie nie wystąpią żadne istotne negatywne okoliczności dotyczące giełdowej pozycji akcji spółki". Trudno przewidzieć, co Włosi mieli na myśli, w każdym razie zapis ten może stanowić furtkę w momencie, gdyby plany MWCR zmieniły się. - Myślę, że KPWiG zażądała deklaracji ze strony MWCR, który z kolei nie chciał mieć związanych rąk - stwierdził Jerzy Biernat. Po upływie 3 lat dalsze losy Elzabu mają być konsultowane z KPWiG. Także gdy wystąpią "negatywne okoliczności", Komisja zostanie poproszona o konsultacje.