Do spotkania władz spółek z Płocka i Gdańska doszło pod koniec ubiegłego tygodnia. "Zarządy Rafinerii Gdańsk i PKN ORLEN z zadowoleniem przyjęły sprawozdanie z dotychczasowej pracy powołanych wcześniej zespołów, akceptując większość przedstawionych wniosków. Obydwa zarządy stwierdziły, że nastąpiło wyraźne zbliżenie ich poglądów co do rozwoju sektora paliwowego i wspólnych inwestycji. Rozmowy będą kontynuowane" - czytamy w podsumowaniu spotkania przesłanym przez biuro prasowe Rafinerii Gdańskiej. Wcześniej grupa specjalistów obu firm uzgadniała obszary ewentualnej współpracy.
Losy dalszej prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej powinny rozstrzygnąć się w najbliższym czasie. Jutro upływa termin badania (due diligence) Rafinerii Gdańsk przez konsorcjum brytyjskiego Rotch Energy i rosyjskiego Łukoila, po którym najprawdopodobniej złożona zostanie oferta zakupu 75% akcji gdańskiej firmy. Gdyby do tego nie doszło, albo oferta zostałaby uznana za zbyt słabą, wtedy Rafineria Gdańsk mogłaby trafić na giełdę. Paweł Olechnowicz, prezes RG, stwierdził w wywiadzie dla PARKIETU, że do upublicznienia firmy mogłoby dojść w ciągu roku, półtora. Otwarta pozostałaby też kwestia jej połączenia z PKN ORLEN.
Na realizację takiego scenariusza stara się przygotować polski rząd, który w opracowywanej strategii rozwoju sektora paliwowego dopuszcza możliwość powstania jednego koncernu paliwowego w Polsce (obecnie obowiązuje wariant, zakładający istnienie dwóch niezależnych ośrodków). Za fuzją optuje przede wszystkim PKN ORLEN. - Korzyści z połączenia naszej firmy z gdańską szacuję na 300 mln dolarów - powiedział podczas obchodów Dnia Chemika Zbigniew Wróbel, prezes PKN ORLEN.
Na razie jednak płocka spółka kontynuuje samodzielny rozwój. Wczoraj poinformowała, że złożyła ofertę na zakup 25% i jednej akcji chorwackiej firmy paliwowej INA. - Czekamy na rząd chorwacki, który ma rozpatrzyć otrzymane propozycje i przesłać więcej szczegółów na temat procesu prywatyzacji - powiedziano nam w biurze prasowym PKN ORLEN. W zeszłym roku koncern podobną ofertę składał na zakup pakietu akcji greckiej firmy paliwowej Hellenic Petroleum (polska spółka szybko odpadła w nie zakończonym jeszcze procesie prywatyzacji). Zdaniem analityków praktycznie wszystkie koncerny paliwowe z naszego regionu są zainteresowane INA, zaś szansa na to, że ORLEN zostanie jej inwestorem, są małe.
Lista firm, które zostaną dopuszczone do badania INA, zostanie ogłoszona na początku lipca. Oferty złożyło łącznie 10 przedsiębiorstw, m.in. rosyjski Łukoil i austriacki OMV. W ubiegłym tygodniu złożenie oferty na zakup 25% i jednej akcji INA potwierdził też węgierski MOL, który jest również zainteresowany powiązaniami kapitałowymi z polskimi Rafinerią Gdańsk i PKN ORLEN.