Z ponad 300 zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa skierowanych do tej pory przez Komisję Papierów Wartościowych i Giełd do prokuratury, w 51 przypadkach przygotowano akty oskarżenia, w 4 sprawach zapadły wyroki. - W rezultacie rynek traci wiarygodność i zaufanie inwestorów - stwierdził J. Socha podczas seminarium "Odpowiedzialność członków zarządów spółek kapitałowych", zorganizowanego przez TopConsulting.
Przewodniczący przypomniał o podejmowanych od kilku lat staraniach KPWiG o uzyskanie szerszych kompetencji w zakresie zwalczania i karania przestępstw na rynku. - Nasze pomysły dotyczyły między innymi powołania wydziału śledczego, wzorowanego na funkcjonującym w Instytucie Pamięci Narodowej. Ministerstwo Sprawiedliwości uznało, że to projekty idące zbyt daleko. W efekcie jednak powołano specjalny wydział w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, zajmujący się przestępstwami giełdowymi - stwierdził J. Socha. To nie oznacza, że współpraca Komisji i prokuratury jest już wystarczająco dobra. - Wydział działa ponad rok, ale muszę przyznać, że jestem trochę rozczarowany. Prokuratura nie zmieniła sposobu myślenia na taki, w którym istniałaby świadomość, że pracujemy w jednym zespole - stwierdził. Ocenia on także, że między prokuraturą a Komisją nie układa się tak dobrze, jakby to były "dwie rękawiczki od jednej pary".
- Zgadzam się z ogólną koncepcją, że nie powinniśmy wchodzić w sferę działań policji i prokuratury, ale jako praktyk nie mogę zaakceptować, że istniejący system jest po prostu nieefektywny. Dlatego zmiany są konieczne - deklaruje przewodniczący.
Zamiast piętnastu
zatrzymano jednego