Reklama

Wyroby Goodyeara docierają do 185 krajów

Goodyear Tire & Rubber Company jest światowym liderem branży oponiarskiej oraz całego przemysłu gumowego. W Polsce kontroluje jednego z dwóch największych producentów opon - TC Dębicę. W ostatnich latach amerykański koncern odczuł ogólne pogorszenie koniunktury, co skłoniło go do działań poprawiających efektywność. Pierwsze rezultaty już widać. W tym tygodniu Goodyear wyraźnie podniósł prognozę zysków w II kwartale br.

Publikacja: 21.06.2002 09:41

Historia Goodyear Tire & Rubber Company sięga końca XIX wieku. Firmę założył w 1898 r. Frank Seiberling, kupując za pożyczone 3500 USD pierwszą fabrykę. W tym samym roku spółka została zarejestrowana z kapitałem 100 000 USD. Nazwa firmy pochodzi od nazwiska Charlesa Goodyeara, wynalazcy procesu wulkanizacyjnego, który - mimo uwieńczonych sukcesem badań - nie zdołał dorobić się majątku i zmarł pogrążony w długach.

Goodyear Tire & Rubber rozpoczęła działalność w szczególnie dogodnym okresie. W ostatniej dekadzie XIX stulecia coraz popularniejszym środkiem lokomocji stawał się rower i do użytku zaczął wchodzić samochód. Opony do obu pojazdów stanowiły trzon produkcji firmy, która początkowo zatrudniała zaledwie 13 pracowników.

Po kilkunastu latach, w 1916 r., Goodyear był największym producentem opon, a w 1926 r. stał się czołowym przedsiębiorstwem przemysłu gumowego na świecie.

Wszechstronność

i światowy zasięg

Reklama
Reklama

W 2001 r. Goodyear posiadał 96 zakładów produkcyjnych w 28 krajach, w których zatrudniał około 96 tys. pracowników. Obok opon do samochodów osobowych i ciężarowych, a także do maszyn rolniczych i budowlanych oraz samolotów, oferta firmy obejmuje szeroki wachlarz wyrobów gumowych, które znajdują zastosowanie w przemyśle oraz transporcie, jak również liczne artykuły powszechnego użytku. Ponadto Goodyear dostarcza niezbędne dla przemysłu gumowego chemikalia. Poza działalnością produkcyjną ma rozbudowaną sieć sprzedaży oraz stacji obsługi. Wyroby Goodyeara docierają do 185 krajów, a łączna wartość sprzedaży netto wyniosła w ubiegłym roku 14,1 mld USD.

Akcje spółki posiada przeszło 27 tys. inwestorów. Są one notowane na New York Stock Exchange, Chicago Stock Exchange i Pacific Stock Exchange. Kapitalizacja rynkowa firmy wynosi około 3,2 mld USD.

W ramach struktury organizacyjnej wydzielono pięć jednostek koordynujących działalność firmy w Ameryce Północnej, Unii Europejskiej, Europie Środkowowschodniej łącznie z Afryką i Bliskim Wschodem, Ameryce Łacińskiej oraz Azji. Ponadto wyodrębniono cztery działy tematyczne o zasięgu ogólnoświatowym. Specjalizują się one w wyrobach gumowych, produkcji gumy, kauczuku syntetycznego i chemikaliów, wytwarzaniu opon do maszyn rolniczych i budowlanych oraz produkcji opon do samolotów.

Poza oponami noszącymi znak firmowy Goodyear amerykański potentat wytwarza i sprzedaje opony innych znanych marek, takich jak Dunlop, Kelly, Fulda, Lee, Sava czy Dębica.

Zmagania z kryzysem

Ostatnie trzy lata przyniosły pogorszenie wyników finansowych, do czego przyczyniła się m.in. coraz ostrzejsza konkurencja, wysokie ceny surowców oraz malejący popyt. Goodyear odczuł dotkliwie pogorszenie koniunktury, które w końcu ubiegłego roku doprowadziło gospodarkę amerykańską do recesji. W efekcie poniósł pierwszą od dziewięciu lat stratę, sięgającą 203,6 mln USD, wobec zysku netto, który w 2000 r. wyniósł 40,3 mln USD. Wartość sprzedaży zmniejszyła się do 14,1 mld USD. Podobne dochody uzyskali największy producent opon w Azji - japoński Bridgestone - i czołowy wytwórca europejski - francuski Michelin. Istotny wpływ na zeszłoroczne wyniki miały koszty redukcji zatrudnienia, a także wymiany około 200 tys. wadliwych opon w mikrobusach. Ich wady doprowadziły do serii wypadków, w których jedenaście osób straciło życie. Tymczasem wymiana wycofanych z użycia opon firmy Firestone nie przyniosła Goodyearowi spodziewanych korzyści.Szczególnie niekorzystne były rezultaty ostatniego kwartału 2001 r., gdy dochody ze sprzedaży spadły o 1,5%, do 3,47 mld USD, a strata wzrosła do 174 mln USD ze 102 mln USD w analogicznym okresie rok wcześniej. Ujemnie na wyniki finansowe wpłynęły koszty związane ze znacznym ograniczeniem produkcji, które wyniosły około 95 mln USD. Firma zdecydowała się na tę operację, by zmniejszyć nadmierne zapasy, zwłaszcza że w dalszym ciągu spadał popyt, zarówno w USA, jak i na innych kluczowych rynkach.

Reklama
Reklama

Sytuacja Goodyeara nie poprawiła się na początku bieżącego roku. Sprzedaż zmalała w I kwartale o dalsze 3% do 3,31 mld USD i firma straciła netto 63,2 mln USD wobec 46,7 mln USD przed rokiem.

Jednym z ważniejszych powodów pogorszenia rezultatów finansowych było zamknięcie należącej do Goodyeara sieci dystrybucyjnej Penske Automotive Centers. Ponad 560 punktów sprzedaży znajdowało się bowiem w lokalach firmy handlowej Kmart, która w styczniu br. ogłosiła upadłość. Dodatkowe straty sięgające 13 mln USD poniesiono w związku ze zmianami kursów walut, zwłaszcza po dewaluacji argentyńskiego peso.

Głównym celem

poprawa efektywności

Narastające trudności zmusiły kierownictwo firmy do wielu zabiegów, których ostatecznym celem jest przywrócenie efektywności. Za szczególnie istotną uznano redukcję kosztów. W fabrykach w Europie i Azji postanowiono zwolnić około 2200 pracowników. Ponadto redukcja personelu ma objąć joint venture w Australii. Łącznie cięcia obejmują 3,5 tys. z 96 tys. pracowników. Poprawę wyników finansowych zamierza się też osiągnąć poprzez skupienie uwagi na najbardziej opłacalnych produktach. Spore nadzieje wiąże się z usprawnieniem dystrybucji, a także działaniami marketingowymi, które mają umożliwić ponowne wprowadzenie na rynek amerykański opon marki Dunlop. Firma będzie też dążyć do poprawy jakości prognoz.

Trudna sytuacja amerykańskiego potentata znalazła odbicie w ocenie jego wiarygodności kredytowej. W styczniu br. agencja Standard & Poor's obniżyła rating Goodyeara o dwa punkty, do BB+, co oznacza, że emitowane przez tę spółkę obligacje zostały zaliczone do kategorii śmieciowych. W uzasadnieniu decyzji stwierdzono, że próby ograniczenia kosztów nie nadążają za spadkiem wpływów ze sprzedaży oraz zysków. W ubiegłym tygodniu podobny krok uczyniła inna renomowana agencja - Moody's. Wskazując na spadającą sprzedaż firmy na rynku północnoamerykańskim, również obniżyła rating obligacji spółki do poziomu śmieciowych.

Reklama
Reklama

Są pierwsze efekty - spółka podnosi prognozę zysków

Bieżący tydzień okazał się korzystny dla akcjonariuszy. W środę Goodyear opublikował wreszcie optymistyczną prognozę dotyczącą wyników finansowych w II kwartale br. Firma spodziewa się zysku na akcję w wysokości 10-15 centów, wobec zakładanych wcześniej 5-10 centów. Według zarządu Goodyear, korekta w górę prognozy wyników była możliwa dzięki perspektywom wyższej sprzedaży na rynkach zagranicznych, szczególnie w Europie, niższym kosztom zakupu surowców służących do produktu opon oraz cięciom kadrowym, które obniżyły koszty działalności operacyjnej. Analitycy dość korzystnie wypowiadają się o perspektywach amerykańskiej firmy. Zdaniem cytowanego przez Bloomberga Roda Lache z Deutsche Bank Securities, wprawdzie Goodyear będzie się wciąż borykał z problemem niskiej sprzedaży w tym roku, zwłaszcza na rynku amerykańskim, ale perspektywy na przyszły rok rysują się już w znacznie jaśniejszych barwach.

Goodyear w Polsce

Światowa konsolidacja producentów ogumienia nie ominęła także Polski. Na naszym rynku działały dwa liczące się zakłady: Stomil Dębica i Stomil Olsztyn.

Polski rynek z prawie 40 milionami mieszkańców musiał być dla gigantów tej branży atrakcyjny. Zwłaszcza że po zmianach ustrojowych nastąpił boom na samochody. W połowie lat 90. do Polski weszły kapitałowo dwie potęgi - Michelin (Stomil Olsztyn) i Goodyear (Dębica). .Tajemnicą poliszynela jest, że w pierwszej fazie negocjacji ze Skarbem Państwa zainteresowanie zagranicznych firm było odwrotne - Amerykanie mieli kupić olsztyńską firmę, a Francuzi dębicką

Reklama
Reklama

Umowa ze Skarbem Państwa została zawarta w grudniu 1995 r. Goodyear kupił 32,7% akcji już wówczas giełdowej Dębicy. Za jedną zapłacił 40 zł. Następnie objął (po takiej samej cenie) nową emisję walorów i jego udział w kapitale wzrósł do 50,79%. Łącznie przejęcie kontroli nad Dębicą kosztowało amerykański koncern 114 mln USD. Dodatkowo Goodyear zobowiązał się, że do 2005 r. Dębica zainwestuje 165,8 mln USD. Umowa prywatyzacyjna przewidywała również, że koncern udostępni polskiej firmie nowoczesną technologię opon całostalowych do ciężarówek i półciężarówek. Intencją Goodyeara było także uczynienie z TC Dębica bazy wytwórczej na kraje Europy Centralnej i Wschodniej (zakup akcji spółki był pierwszą inwestycją koncernu w naszym regionie) oraz rozwój nowych produktów o parametrach i technologiach dotychczas nie stosowanych w naszym kraju.

Dzisiaj można śmiało powiedzieć, że praktycznie wszystkie plany Goodyeara zostały zrealizowane. Dębica jest jednym z najważniejszych zakładów koncernu w Europie. Opony o najwyższej jakości produkowane w polskiej firmy trafiają do ponad 50 krajów. Należy także pamiętać, że amerykański koncern odzyskał część zainwestowanych w Dębicę środków dzięki wpływom z dywidendy, które wyniosły ponad 80 mln zł.

Inwestorzy giełdowi pozytywnie zareagowali na przejęcie Dębicy przez Goodyeara. Praktycznie od początku giełdowej kariery akcje spółki oponiarskiej szły ostro w górę, osiągając w październiku 1997 r. historyczne maksimum na poziomie 114 zł. Potem jednak nastąpiła realizacja zysków i zmiana trendu. Spadki trwały do sierpnia 2001 r., kiedy to walory wyceniono zaledwie na 25 zł. Od tego momentu zyskały nieco na wartości i obecnie oscylują wokół 40 zł. Korzystając z deprecjacji Goodyear dokupił w latach 1998-99 niespełna 10% akcji i obecnie dysponuje prawie 60-proc. pakietem.

Analitycy zgodnie twierdzą, że wejście kapitałowe zachodnich koncernów do Dębicy i Stomilu Olsztyn było konieczne, aby polskie spółki utrzymały się na rynku. Know-how dostarczone przez inwestorów branżowych oraz włączenie ich do światowej sieci sprzedaży umożliwiło dynamiczny rozwój. Oczywiście, nie za darmo. Goodyear pobiera rocznie 4% przychodów Dębicy w ramach opłat licencyjnych (w Stomilu Olsztyn jest to 5%).

Jarro F. Kaplan, prezes Goodyeara

Reklama
Reklama

na Europę Wschodnią, Bliski Wschód

i Afrykę

Dębica zajmuje bardzo istotną pozycję w strukturze koncernu. W ciągu 6,5 roku firma stała się czwartą co do wielkości fabryką Goodyeara spośród 90 na świecie oraz największą spośród 11 w Europie. Udało nam się znacznie zwiększyć zdolności produkcyjne. Obecnie sprzedajemy opony pod marką Dębica w ponad 50 krajach na wszystkich kontynentach i jest to prawdopodobnie jedna z najlepiej znanych polskich marek za granicą. Restrukturyzacja Dębicy, którą prowadzimy od kilkunastu miesięcy, pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość. A głównym beneficjentem zachodzących zmian mają być użytkownicy opon.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama