Ostatnia sesja nie daje jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy mamy do czynienia z zakończeniem trendu spadkowego, czy też jedynie ze zwykłym odreagowaniem. Cena dotarła w pobliże linii opisującej ten trend, która zbiega się z 38,2--proc. zniesieniem zniżek i szczytami z lutego i kwietnia br. Od przełamania tych oporów uzależniłbym decyzję o zakupie akcji. Nie można pominąć faktu, iż przez ostatni rok dwukrotnie doszło do gwałtownych odbić, które jednak nie wystarczały do zmiany głównej tendencji.
Warto odnotować, iż do silnej zwyżki doszło przy złych nastrojach na całym rynku, co dodatkowo potwierdza duże aspiracje byków. Nie zwalnia to równocześnie od ostrożności i ustawienia poziomu obrony. Można do tego wykorzystać wsparcie w połowie poniedziałkowej świecy przy 7,10 zł. Powrót poniżej niego ograniczy szanse na dalsze wzrosty.