- Propozycje, które podczas spotkania przekazał nam prezes spółki, są nie do przyjęcia. Zaproponowano zwolnienie 277 osób, obniżenie pensji pracowników z bezpośredniej produkcji o 20%, pozostałym o 25%. Dodatkowo proponowano nam zawieszenie zbiorowego układu pracy. Na żadną z propozycji się nie zgodziliśmy - poinformował wiceprzewodniczący zakładowej "Solidarności" Marek Piskor. Według niego, zarząd spółki i tak zwolni proponowaną liczbę osób i obniży pensje.

- Wcześniej jednak proponowano nam obniżkę pensji o około 40%, więc może to, co wywalczyliśmy, jest jakimś "sukcesem"? - zastanawiał się wiceprzewodniczący zakładowej "S". Zdaniem związkowców, na sytuację w zatrudniającym ok. 2 tys. osób zakładzie mają wpływ nie tylko zaległości płatnicze Stoczni Szczecińskiej, które przekroczyły 100 mln zł, ale także zapaść całego przemysłu. Silniki okrętowe dają poznańskiej firmie ponad 80% przychodów. Zamiast 28 silników HCP wyprodukuje w tym roku 16. Załoga Cegielskiego od kwietnia - z powodu braku zamówień - chodzi na rotacyjne, niżej płatne urlopy. Wiosną tego roku zarząd planował zwolnienie 700 pracowników.

Zakładowa "Solidarność" w przesłanym wczoraj apelu wzywa pracowników Cegielskiego i spółek zależnych do wspólnego udziału w uroczystościach rocznicowych 28 czerwca 1956 r. "Po 46 latach historia się powtarza. Nie bądź bierny! Przyłącz się do Nas!" - napisano.

- Za długo siedzieliśmy cicho. Ale są granice naszej wytrzymałości. Żyjemy w strachu z dnia na dzień, że nas zwolnią - dodał Marek Piskor.