Reklama

OPEC nie zmienił poziomu wydobycia

Organizacja Państw Eksporterów Ropy Naftowej utrzymała pułap wydobycia na poziomie najniższym od 10 lat, a więc łącznie 21,7 mln baryłek dziennie. Taką decyzję podjęli wczoraj w Wiedniu ministrowie 10 z 11 krajów tworzących OPEC.

Publikacja: 27.06.2002 10:02

Wielkość wydobycia Iraku, od czasu jego agresji na Kuwejt i wojny w Zatoce Perskiej, ustalana jest przez ONZ.

Czterokrotne zmniejszanie wydobycia przez OPEC w ub.r., do czego od 1 stycznia przyłączyły się również m.in. Rosja i Norwegia, miało na celu utrzymanie ceny ropy na poziomie 25 USD za baryłkę, przy zmniejszającym się światowym popycie na ten surowiec. I ten cel został osiągnięty.

Międzynarodowa Agencja Energii szacuje, że w tym roku popyt na ropę wzrośnie na świecie o 420 tys. baryłek dziennie, a więc o ponad połowę mniej niż średnia z lat 90. Gdyby jednak gospodarka rzeczywiście ożywiła się wreszcie i popyt wzrósł bardziej, to ministrowie OPEC zapowiedzieli zwiększenie wydobycia we wrześniu.

Na razie, korzystając z cen wyższych już o 25% niż na początku roku, zwiększają wydobycie ponad ustalony poziom. Według szacunków agencji Bloomberga, w maju kraje OPEC wydobywały o ok. 1,4 mln baryłek dziennie więcej, niż ustalono. Przekraczały limity, żeby nie stracić klientów na rzecz konkurencji, zwiększyć przychody z eksportu ropy, co szczególnie dotyczy Wenezueli, ale także, by nie dopuścić do spowolnienia rozwoju gospodarczego w wyniku zbyt drogiej ropy, bo to zmniejszyłoby długoterminowy popyt na nią.

Uczestnicy rynku spodziewali się takiej decyzji OPEC i dlatego cena ropy spadła. W Londynie za baryłkę gatunku Brent płacono po południu 24,86 USD, a więc o 1,4% mniej niż na wtorkowym zamknięciu.

Reklama
Reklama

Do obniżki cen ropy przyczyniły się też zapewne dwie informacje z Rosji. Wicepremier Christenko zapowiedział, że od trzeciego kwartału, a więc od poniedziałku, Rosja zwiększy eksport o 150 tys. baryłek dziennie, czyli o 2 mln ton, a tamtejszy monopolista w przesyle ropy, spółka RAO Transneft, poinformował, że w przyszłym roku zwiększy swoje możliwości transportowania i magazynowania o 10%.

Złoto wczoraj rano na wieść o skandalu finansowym w WorldCom. i wobec gwałtownych spadków na europejskich giełdach zdrożało najbardziej od ponad miesiąca, bo o 6,075 USD za uncję i kosztowało w Londynie 325,5 USD. Wszystko wskazywało też na to, że od spadków zacznie się handel na amerykańskich giełdach, a do tego doszła jeszcze informacja o mniejszym wydobyciu złota w RPA. Ten największy światowy producent w I kwartale wydobył 2,98 mln uncji, a więc o 5,4% mniej niż przed rokiem i o 8,6% mniej niż w poprzednim kwartale.

W ciągu dnia jednak giełdy akcji trochę się uspokoiły, a na londyński rynek złota trafiła wiadomość o znacznym, bo 40-proc. spadku popytu na złoto jubilerskie w I kw. w Indiach, które kupują go najwięcej. Wczorajsze zamknięcie na giełdzie w Londynie wyniosło w rezultacie 321,55 USD za uncję, a więc o 0,05% mniej niż we wtorek.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama