Może wolumen obrotu towarzyszący temu ruchowi nie był oszałamiający, ale za to dynamika ruchu mogła zadowalać. Dlatego wczorajszy wzrost należy potraktować jako ruch powrotny do przebitego wsparcia, po którym powinna nastąpić dalsza przecena. W związku z tym, iż cena jest najniższa w historii, trudno wskazać poziom, z którego mogłoby dojść do silniejszego odbicia. W ostateczności można posłużyć się konsolidacją, rozpoczętą w połowie maja, i potraktować ją jako formację kontynuacji trendu. Z wysokości masztu, który stanowi fala spadków z początku maja, można spodziewać się osiągnięcia co najmniej 28,40 zł. Choć pierwsze nadzieje na trwalszą poprawę koniunktury pojawią się z chwilą wyraźnego powrotu kursu powyżej 32,70 zł, to dopiero przełamanie głównej linii trendu, biegnącej obecnie na wysokości 36,40 zł, zachęci do bliższego zainteresowania się tymi akcjami i ewentualnie ich kupna.