- Równolegle toczą się rozmowy z różnymi zagranicznymi inwestorami finansowymi i branżowymi - stwierdził J. Pączek.

Zainteresowanie udziałem w prywatyzacji, już po ostatecznym wyłonieniu inwestora, deklarował m.in. Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. Organizacją finansowania projektu zajmuje się także BRE Bank, który przejął od grupy Elektrimu 1-proc. udział w El-Dystrybucji. Jeżeli firmie tej udałoby się kupić udziały w G-8, to bank zapłaciłby Elektrimowi i jego spółkom około 2,4 mln USD. W przeciwnym razie strony poprzestaną na około 16 tys. zł.

Wśród branżowych inwestorów, którzy mogliby dołączyć do konsorcjum, najczęściej wymienia się francuskiego giganta Electricite de France (uczestniczył w pierwszym etapie przetargu) oraz niemiecki koncern E. ON, który został zakwalifikowany na krótką listę.

Według J. Pączka, nie rozstrzygnięta jest jeszcze kwestia, czy El-Dystrybucja będzie negocjować pakiety socjalne ze związkami prywatyzowanych spółek. Brak porozumienia w tej kwestii nie pozwolił poprzednio na sfinalizowanie umowy hiszpańskiej Iberdroli, a także El-Dystrybucji (wówczas z 25-proc. udziałem Elektrimu), która dysponowała już wyłącznością negocjacyjną. Resort skarbu zapowiadał, że pakiety te mogą być wykluczone z umów prywatyzacyjnych, a pracownikom przedstawione zostałyby standardowe, jednolite pakiety, które nie podlegałyby negocjacjom.

Grupa G-8 jest największą siecią dystrybutorów energii elektrycznej w Polsce. Tworzy ją zakłady z Gdańska, Torunia, Słupska, Płocka, Elbląga, Olsztyna, Kalisza i Koszalina. Zatrudniają one około 8600 osób. Właścicielem firmy Energia jest Kulczyk Holding.