Reklama

Rynek może chłodno przyjąć ofertę ITI

WARSZAWA (Reuters) - Publiczna oferta akcji medialnego koncernu ITI prawdopodobnie zostanie chłodno przyjęta przez rynek z powodu wysokiej ceny oraz skomplikowanej struktury własnościowej, uważają analitycy. Zagranicznych i krajowych inwestorów dodatkowo zniechęcać może nienajlepszy na świecie klimat wokół spółek z branży TMT. W efekcie, największej od dwóch lat ofercie publicznej na GPW może nie udać się ożywić inwestorów.

Publikacja: 01.07.2002 20:07

Jednak ITI nadal ma nadzieję, że inwestorzy czekają z decyzją do ostatniego dnia i we wtorek złożą zapisy.

"Popyt indywidualnych krajowych inwestorów jest słaby i raczej się nie poprawi. Ale inwestorzy instytucjonalni tradycyjnie czekają do ostatniego dnia zapisów, więc jutro mogą się zdecydować" - powiedział zarządzający w jednym z warszawskich funduszy inwestycyjnych.

"Widełki cenowe są raczej wysokie. Wielu zagranicznych inwestorów zamierza poczekać i poobserwować polskie fundusze emerytalne. Sądzę jednak, że w tym przedziale cenowym inwestorzy będą raczej sceptyczni" - powiedział jeden z londyńskich zarządzających.

Zapisy na 95,7 miliona akcji ITI rozpoczęły się 19 czerwca i potrwają do 2 lipca a przedział cenowy ustalono na 9,75-14,0 złotego. Przy takich widełkach ITI jest wycenione na 2,2-3,2 miliarda złotych czyli około 546-795 miliona dolarów. Cena emisyjna ma zostać podana do 3 lipca.

Jednak ostateczna kapitalizacja ITI będzie prawdopodobnie niższa ponieważ większość inwestorów posiadających obligacje zamienne ITI, do których skierowana jest część oferty, zgodziła się nie zamieniać długu na akcje.

Reklama
Reklama

Notowany na giełdzie w Luksemburgu ITI, którego kapitał dzieli się obecnie na 160,9 miliona akcji, zamierza sprzedać do 68,4 miliona nowych akcji i 27,3 miliona starych.

Z prospektu ITI wynika, że spółka przeznaczyła dla krajowych inwestorów instytucjonalnych, czyli w głównej mierze funduszy emerytalnych 11,2 miliona akcji. Jest to więc najmniejsza transza - do klientów indywidualnych trafić ma bowiem 16,8 miliona sztuk, a do inwestorów zagranicznych 27,9 miliona.

Spółka, która zastrzegła sobie możliwość przesunięć pomiędzy transzami, wejdzie w skład indeksu WIG w trzy dni po debiucie planowanym na 12 lipca.

FUNDUSZE EMERYTALNE PODZIELONE

Fundusze emerytalne, które na koniec maja zarządzały aktywami o wartości około 23 miliardów złotych i mogłyby być idealnym nabywcą akcji ITI, są podzielone co do oferty ITI.

"Struktura ITI jest bardzo złożona i nie wiadomo nawet, czy spółka będzie miała kontrolę nad TVN. Poza tym cena jest za wysoka więc nie zapiszemy się na te akcje" - powiedział jeden z zarządzających dużym funduszem.

Reklama
Reklama

Ostatnio ITI podpisał umowę kupna 33 procentowego pakietu akcji TVN od SBS Broadcasting za 150 milionów dolarów. Pozostałe 67 procent TVN należy do spółki, w której ITI ma 49- procentowy udział, a 51 procent pozostaje w rękach założycieli TVN.

Ponadto założyciele TVN są również akcjonariuszami ITI Group.

Niektórzy zarządzający sądzą, że wycena ITI jest zbyt wysoka porównując z wycenami rynku, które opiewały na około 500 milionów dolarów i kapitalizacją Agory - wydawcy największego ogólnopolskiego dziennika "Gazety Wyborczej" - 780 milionów dolarów.

"Czy spółka jest rzeczywiście tyle warta?" - zastanawia się inny zarządzających. Dodaje, że "raczej nie, bo biznes jest nieprzejrzysty, spółka podpisała mnóstwo umów, które są niejasne i dają możliwość wypływu pieniędzy".

Ponadto klimat wokół emisji popsuły również rekomendacje odradzające zakup akcji tej spółki, które wydały w ubiegłym tygodniu Erste Bank, Biuro Maklerskie BGŻ oraz BDM PKO BP.

Jednak Erste Bank, który wycenił akcje ITI na 4,9 złotego przed ofertą publiczną, zgodził się w poniedziałek wycofać swoją waluację.

Reklama
Reklama

CENA EMISYJNA W DOLNYCH GRANICACH WIDEŁEK

Analitycy sądzą, że cena emisyjna akcji ITI, będzie bliska dolnej granicy widełek, czyli w okolicach 10 złotych. "Czas emisji nie jest najlepszy. Nastroje na świecie są raczej pesymistyczne a do tego dochodzą obawy o jakość pracy zarządów, więc nie wydaje mi się by w tej sytuacji cena była wysoka" - powiedział jeden z warszawskich analityków.

Część obserwatorów rynku sądzi nawet, że z powodu nikłego zainteresowania ITI może nawet odwołać ofertę, ale spółka, która ze sprzedaży akcji chce pozyskać 75-130 milionów dolarów, dementuje takie pogłoski.

"Oczywiście niczego nie można wykluczyć, ale teraz walczymy o powodzenie tej emisji i mamy nadzieję, że uda nam się przekonać inwestorów" - powiedział Paweł Kosmala, odpowiedzialny za relacje z inwestorami w ITI.

Ewa Krukowska, Olga Markiewicz

Reklama
Reklama

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama