Oznaki ożywienia w gospodarce europejskiej nie są jednak jednoznaczne. Wprawdzie - według oficjalnych ocen - w drugim kwartale doszło do przyspieszenia wzrostu w Niemczech, ale niepokój budzi wciąż duże bezrobocie oraz wysoki kurs euro, który osłabia konkurencyjność eksportu. Zjawiska te sprawiają, że zarówno przedsiębiorcy, jak i konsumenci negatywnie oceniają najbliższe perspektywy gospodarcze dwunastu krajów unii walutowej.
Wskaźnik zaufania przedsiębiorców do gospodarki europejskiej obniżył się w czerwcu do 66,5 pkt., z 70,4 pkt. miesiąc wcześniej. Firmy ograniczają nakłady inwestycyjne, gdyż są rozczarowane brakiem wyraźniejszej poprawy koniunktury. Oficjalne prognozy UE, dotyczące wzrostu gospodarczego w drugim kwartale obniżono w maju dwukrotnie do 0,3%-0,6%, co w skali rocznej oznaczałoby zwiększenie łącznego produktu krajowego brutto o 1,2% - 2,4%, a więc mniej niż w USA. Przedsiębiorcy nie widzą też szans na ożywienie w drugiej połowie roku.
Bezrobocie, które obejmowało w maju 8,3% czynnej zawodowo ludności, pozostając na najwyższym poziomie od dwudziestu miesięcy, wpływa ujemnie na nastroje konsumentów. Ich wiara w poprawę koniunktury osłabła w czerwcu, ograniczając m.in. wzrost w sektorze usług, który stanowi około dwóch trzecich łącznego PKB państw strefy euro