Banki, które ukierunkowały się na obsługę emisji obligacji, licząc, że powetują sobie straty ponoszone na przeżywającym bessę rynku akcji, nie mogą mieć powodów do zadowolenia. Czołowa czwórka gwarantów, niezmienna już od dwóch lat, czyli - Schroder Salomon Smith Barney, Deutsche Bank, J.P. Morgan Chase i Morgan Stanley Dean Witter obsługiwała w tym roku oferty warte łącznie znacznie mniej niż w pierwszej połowie ub.r., a mimo to zwiększyła udział w rynku z 34% do 35%. -Przez ostatnie dwa lata koncerny telekomunikacyjne zdominowały międzynarodowy rynek obligacji korporacyjnych.Wypadnięcie tych firm z rynku spowodowało duże straty, ale w takich okolicznościach nieznaczny tylko spadek wpływów z gwarantowania emisji jest sukcesem dla banków - powiedział Bloombergowi Charlie Berman, jeden z dyrektorów ds. rynku obligacji w europejskim oddziale Salomon Smith Barney.
W tym roku dwie największe emisje obligacji korporacyjnych na rynkach międzynarodowych przeprowadziły niemieckie koncerny energetyczne - E.ON. i RWE. Wartość tych ofert, mających na celu pozyskanie środków na ekspansję, wyniosła łącznie ok. 13 mld USD. Dla porównania, dwie największe emisje w ub.r. przeprowadziły - France Telecom i British Telecommunications. Pierwsza z tych firm wyemitowała papiery za 16,4 mld USD, a wartość oferty drugiej wyniosła 9,1 mld USD.