Reklama

Czy zamieniać na złote?

Kredyty walutowe były hitem ostatnich kilku lat. Przy stabilnym kursie złotego i niższym od kredytów złotowych oprocentowaniu zyskiwały coraz większą popularność wśród przedsiębiorców i osób prywatnych. Możliwa dewaluacja kursu złotego burzy jednak spokój kredytobiorców. Może okazać się, że dotychczasowe zadłużenie wzrośnie im nawet o kilkanaście procent.

Publikacja: 09.07.2002 09:40

Nie wiadomo, czy Grzegorz Kołodko, nowy minister finansów, będzie chciał zdewaluować złotego, jak wcześniej proponował. Odpowiedź może być znana po dzisiejszym posiedzeniu Rady Ministrów. Na razie warto zwrócić uwagę, że ostatnie pół roku przyniosło już osłabienie naszej waluty. 1 USD jest dzisiaj droższy o blisko 5% w porównaniu z początkiem br., a 1 euro - prawie o 15%.

Gdyby miał nastąpić dalszy wzrost cen walut, banki dają klientom możliwość reagowania. Polega ona na przewalutowaniu kredytu. Nie zawsze jednak ma ono sens.

- Udzielając klientom kredytów w walucie zawsze zwracamy im uwagę na ryzyko kursowe. Jeśli ktoś wziął kredyt w walucie i myśli o jego szybkiej spłacie, mógłby rozważyć jego zamianę na złote. Jednak nie znając sytuacji materialnej każdego z klientów trudno jest udzielać rad - powiedział Marek Kulczycki, prezes Deutsche Bank 24. - Inną kategorię stanowią klienci, którzy wzięli kredyt w walucie na długi okres i zamierzają go spłacać np. przez 15 lat. Moja ocena makroekonomiczna jest taka, że w związku z perspektywą przystąpienia Polski do Unii Europejskiej złoty będzie mocny - dodał.

Według prezesa Kulczyckiego, nie należy ulegać emocjom. Trzeba pamiętać, że przewalutowanie kosztuje, bo banki pobierają od niego prowizję. Częste przeprowadzanie takiej operacji może być w związku z tym nieopłacalne.

W PKO BP można zaciągnąć kredyt w dolarach amerykańskich i euro. Zmiana waluty jest możliwa, ale kosztowna - bank pobiera prowizję w wysokości 1,5% od kwoty kredytu do spłacenia. Operacji tej towarzyszy przygotowanie i podpisanie aneksu do umowy kredytowej. Formalności nie są załatwiane "od ręki". - Jeżeli klient składa wniosek dzisiaj, może liczyć na podpisanie aneksu w ciągu trzech dni - powiedziano nam w Departamencie Bankowości Detalicznej PKO BP. Tak było do tej pory, gdy liczba wniosków o przewalutowanie była umiarkowana. Jeżeli zainteresowanie klientów zwiększy się, to terminy mogą być dłuższe.

Reklama
Reklama

Operacja zamiany waluty na złote jest realizowana po kursie sprzedaży obowiązującym w PKO BP. W poniedziałek kurs sprzedaży USD wynosił 4,23 zł, a euro - 4,17 zł.

Klienci Pekao mogą spodziewać się mniejszych kosztów przy zmianie waluty. - Do końca września nasz bank nie pobiera opłat od tych operacji - poinformował Tomasz Gryn z Wydziału Bankowości Hipotecznej. - Należy jednak pamiętać o opłatach pozabankowych, związanych ze zmianą hipoteki w wysokości ok. 0,1% wartości kredytu na dzień podpisania aneksu - dodał.

Większość umów kredytowych Pekao podpisał z uwzględnieniem aktualnych, średnich kursów w NBP. Będą one obowiązujące również w aneksach. W tym banku są również krótsze terminy załatwiania formalności, aneks można podpisać następnego dnia po złożeniu wniosku o zmianę waluty.

W 2001 r. o 74% wzrosła wartość kredytów denominowanych w walutach obcych. Ostatni rok charakteryzował się ogromnym zainteresowaniem osób prywatnych, które zaciągały kredyty walutowe głównie na cele mieszkaniowe. Ich zadłużenie wzrosło o 5,5 mld zł, do 10,3 mld zł. Przedsiębiorstwa w tym samym czasie zwiększyły swoje zadłużenie o 3,2 mld zł, do 38 mld zł - wynika z danych NBP.

Koszt kredytu w euro wzrósł o 15%

Jeśli przyjmiemy, że na początku stycznia br. klient zaciągnął w banku kredyt mieszkaniowy na 15 lat denominowany w euro o oprocentowaniu wynoszącym 6,11% i spłaca go w stałych ratach, to w związku z osłabieniem złotego w stosunku do wspólnej waluty wartość miesięcznych rat wzrosła o prawie 15%. Od początku roku tyle bowiem stracił złoty w stosunku do euro. W przypadku gdy kredyt ma w walucie równowartość 100 tys. zł, to obecnie jego miesięczne raty wzrosły do 976,68 zł, z 849,81 zł w styczniu br. Wówczas bowiem kurs euro wynosił 3,55 zł.Jednak mimo znacznego osłabienia złotego, kredyty denominowane w euro są nadal tańsze od złotowych. Obecnie miesięczna rata kredytu o wartości 100 tys. zł udzielonego na 15 lat wynosi 1 119,7 zł (oprocentowanie roczne w wysokości 10,73%). W tej sytuacji kurs euro musiałby skoczyć do 4,68 zł, aby wysokość raty kredytu walutowego zrównała się z wartością raty kredytu złotowego.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama