Reklama

PKN ORLEN chce wejść na zagraniczne rynki

Ze Zbigniewem Wróblem, prezesem PKN ORLEN, rozmawia Ewa Bałdyga

Publikacja: 10.07.2002 08:45

Ostatnio PKN ORLEN wykazał zainteresowanie przejęciem pakietu 25% akcji chorwackiej rafinerii INA. Jakie inne zagraniczne przedsiębiorstwa wchodzą w rachubę?

Do końca tego roku zamierzamy wziąć udział w prywatyzacji i akwizycji 3 firm paliwowych z Europy Środkowowschodniej. Poszerzamy rynek.

W poniedziałek przedstawił Pan ministrowi skarbu państwa strategię rozwoju firmy. Jakie są jej główne założenia?

Po pierwsze, musimy się umocnić najpierw na polskim rynku, skutecznie przeprowadzić proces zmiany logo na naszych stacjach na ORLEN, poprawiając tym samym efektywność. Chcemy zwiększyć nasz udział w rynku również poprzez alianse, fuzje i uczestnictwo w zachodzących zmianach w sektorze paliwowym. Zweryfikowaliśmy stan naszych finansów i dokładnie wiemy, na co nas stać, więc w strategii rozwoju przewidzieliśmy również przejęcia zagranicznych firm.

Czy nie zastanawiał się Pan nad przejęciem sieci jednego z zagranicznych koncernów, operujących w Polsce. Ostatnio deklaracje sprzedaży swoich obiektów składał np. szwedzki Preem.

Reklama
Reklama

Owszem, jednak taka decyzja musi być przemyślana . Już obecnie w naszej sieci detalicznej jest wiele obiektów, które znajdują się poniżej progu opłacalności. Takich stacji nie potrzebujemy. Zakup dodatkowych obiektów, które radykalnie nie poprawią rentowności sprzedaży, nie ma sensu.

Jeżeli okaże się, że oferta Rotch i Łukoila na zakup akcji Rafinerii Gdańsk jest interesująca, to jak będzie wyglądał scenariusz rozwoju PKN ORLEN, o którym Pan wcześniej wspomniał?

Będziemy walczyć o rynek.

Czy oznacza to, że opracował Pan alternatywne warianty rozwoju PKN ORLEN bez konsolidacji z RG?

Tak, mamy alternatywę. Uważam, że zrobiliśmy wszystko, żeby pokazać skutki podjęcia decyzji w sprawie przejęcia Rafinerii Gdańsk przez PKN. Pokazaliśmy korzyści i zagrożenia, jakie mogłyby wyniknąć z realizacji takiego scenariusza. Rozumiem jednocześnie rolę, jaką spełnia Ministerstwo Skarbu Państwa i Nafta Polska. Nie chcę już robić nic więcej w tej sprawie, aby nie powodować napięć. Szkodziłoby to bowiem interesom wszystkich. Koń, jaki jest, każdy widzi.

W całej dyskusji o Rafinerii Gdańsk martwi mnie to, że wiele osób nie rozumie, że nie ma mowy o monopolizacji polskiego rynku paliwowego. Graczy większych od Rafinerii Gdańsk jest w Polsce kilku. Jakie pojawiłyby się na rynku komentarze, gdybyśmy próbowali np. przejąć polski oddział British Petroleum czy Statoil. Od dwóch lat polski rynek jest otwarty, zostały zniesione bariery celne. Sieć sprzedaży Rafinerii Gdańsk jest niewielka, w dodatku jej jakość nie jest najwyższa, zresztą podobnie jak sporej części naszych obiektów. Jak można np. porównać sieć stacji Statoil czy BP do Rafinerii Gdańsk? Zachodnie koncerny mają 27% rynku, ORLEN - 25% (sieć własna), a RG - 7%.

Reklama
Reklama

Czy Krzysztof Cetnar, jedyna osoba, która zatrzymała stanowisko spośród byłego zarządu, a którego kadencja niedawno się skończyła, ma szanse zostać ponownie wybrany na szefa finansów koncernów?

Myślę, że tak. Ja w każdym razie rekomenduję go na to stanowisko, w myśl sugestii pozostałych członków zarządu.

Od osób związanych z rynkiem paliwowym coraz częściej można usłyszeć, że między obozem rządzącym a tzw. prezydenckim istnieje konflikt na temat prywatyzacji sektora paliwowego, w tym PKN ORLEN. Czy rzeczywiście są w tej kwestii rozbieżności?

Moim zdaniem, nie ma. Chociażby z tego względu, że obóz prezydencki nie zajmuje się sprawami gospodarczymi, a w ręku premiera jest realna władza, której ramieniem wykonawczym jest minister skarbu państwa. To on proponuje rozwiązania. W ogóle spór między dwoma gabinetami jest rozdmuchany medialnie. Z moich obserwacji wynika, że panowie zupełnie dobrze się rozumieją, szczególnie w sprawach ważnych i strategicznych.Czy w związku z prywatyzacją Rafinerii Gdańsk odczuwa Pan naciski polityczne?

Nie. Natomiast mogę powiedzieć, że rząd premiera Millera zachowuje się profesjonalnie, stosując dostępne mu środki oddziaływania i unikając ingerencji polityki w ekonomię oraz zarządzanie. Bywa, że odczuwam opór ze strony środowisk związanych z RG, a mieszczących się w różnych miejscach, wobec wyimaginowanego zagrożenia, jakim miałaby być nasza chęć zmarginalizowania pozycji Rafinerii na polskim rynku.

A nie próbowałby Pan doprowadzić do takiej sytuacji?

Reklama
Reklama

Nie. Sądzę, że gdyby dane nam było połączyć siły, to zyskałyby na tym obie firmy. Dokładnie to wyliczyliśmy, korzystając m.in. z pomocy banków inwestycyjnych. Chciałbym podkreślić jednocześnie, że alians z Rafinerią Gdańsk nie jest być albo nie być dla PKN ORLEN i więcej nie zabieramy głosu w tej sprawie. To tylko szansa.

Czy liczy Pan na poprawę komunikacji z radą nadzorczą po zmianie jej przewodniczącego na prezesa Nafty Polskiej Macieja Giereja?

Współpraca z radą nadzorczą układała się do tej pory bardzo dobrze, a Maciej Gierej należał do jej najaktywniejszych członków. Udział Nafty Polskiej w akcjonariacie jest na tyle znaczący, że pozostali członkowie rady zawsze bardzo liczyli się ze stanowiskiem pana Giereja. Jego nominacja na przewodniczącego RN nie prowadzi do gwałtownych zmian. Minister skarbu państwa podkreślił jedynie w ten sposób swoją obecność w akcjonariacie PKN ORLEN.

Kiedy można oczekiwać pierwszych efektów pracy zarządu, którego pracami Pan kieruje?

Pokazały je już wyniki za I kwartał, a jeszcze w bieżącym roku ujawnimy kilka ciekawych informacji, może jeszcze latem. Do tej pory odbyliśmy dwie zagraniczne prezentacje i spotkaliśmy się ze wszystkimi inwestorami i analitykami, którzy chcieli poznać nasze zamiary. Wizja rozwoju przedstawiana MSP to skorygowane, po debatach z innymi akcjonariuszami i bankami, nasze plany i perspektywy.

Reklama
Reklama

Czy spotkania z akcjonariuszami mają wpływ na strategiczne decyzje podejmowane przez zarząd PKN ORLEN?

Tak. Po spotkaniach z akcjonariuszami zweryfikowaliśmy część naszych poglądów. Sugestie uwzględniliśmy w opracowanej strategii rozwoju PKN ORLEN. Wierzę, że jeśli ta koncepcja zostanie przyjęta, to przewodniczący rady nadzorczej PKN ORLEN będzie miał możliwość rozliczania nas z niej. Jeżeli natomiast nie zostanie zaakceptowana, to będziemy prosili o wskazówki, w którym kierunku spółka powinna się rozwijać i dlaczego.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama