Akcje Prospera, jednej z czołowych w naszym kraju spółek zajmujących się hurtowym handlem farmaceutykami, w silnym trendzie spadkowym znajdują się praktycznie od początku tego roku. O ile jednak do tej pory walory zniżkowały przy stosunkowo niskiej aktywności inwestorów, to wczoraj sytuacja zmieniła się diametralnie. Papiery straciły 11,8%, przy wolumenie wynoszącym 40,5 tys. sztuk. Tak znaczący obrót po raz ostatni miał miejsce pod koniec ubiegłego roku. - Spadek i gwałtowny wzrost obrotów związany był z zataczającą coraz szersze kręgi pogłoską, że spółka może stanąć w obliczu problemów z płynnością w związku z wypowiedzeniem jej umów kredytowych - powiedział nam jeden z analityków. - Mogę zdecydowanie zdementować te pogłoski. Nie mamy żadnych sygnałów o możliwym wypowiedzeniu umów. Wręcz przeciwnie, w ostatnim czasie otrzymaliśmy oferty współpracy od dwóch banków - powiedział nam Waldemar Teklak, dyrektor finansowy Prospera.

Spekulacje o możliwych kłopotach warszawskiej firmy trafiły na podatny grunt, gdyż jej wyniki finansowe już od pewnego czasu wyraźnie odstają od rezultatów osiąganych przez notowane na giełdzie firmy z branży. W pierwszym kwartale tego roku rentowność operacyjna Propsera na poziomie skonsolidowanym wyniosła 1,5% i była o ponad 1 punkt procentowy gorsza od najsłabszego z konkurentów. Był to sygnał tym bardziej niepokojący, że również wyniki ostatnich miesięcy 2001 r. były słabe. Przedstawiciele spółki w rozmowie z PARKIETEM tłumaczyli, że problemy firmy wiązały się z przeprowadzoną na przełomie roku przeprowadzką głównego magazynu firmy. Odbiło się to na jakości dostaw, co było tym boleśniejsze, że operacja została przeprowadzona w okresie sezonowego szczytu sprzedaży.

Prosper zdecydowanie odstaje od konkurentów również pod względem sukcesów w konsolidacji rynku. Do tej pory firmie udało się jedynie przejąć hurtownie Citodat oraz Cefarm Częstochowa. Pierwsza z nich 2001 r. zakończyła stratą, która zaowocowała jej ujemnymi kapitałami własnymi. Prosper nie utworzył rezerwy na utratę wartości tej spółki. W rozmowie z nami przedstawiciele giełdowej firmy zapewniali, że Citodat został dokapitalizowany, a jego wynik po pierwszych miesiącach roku był dodatni.

Brak sukcesów w przejmowaniu mniejszych podmiotów spowodował, że Prosper nie zrealizował złożonych inwestorom obietnic. Firma obiecywała, że do końca 2001 r. zwiększy swój udział w rynku do 20%, a tymczasem, jak wynika z naszych informacji, wartość ta jest raczej zbliżona do 10% (sama spółka nie podaje oficjalnych danych.