- Komisja zajmie się dzisiaj ponownym rozpatrzeniem decyzji z 8 maja 2001 r. Zbada m.in. wypełnienie zobowiązań inwestycyjnych przez Tele-Fonikę KFK - powiedział Michał Stępniewski z KPWiG. Ponad rok temu Komisja dała zgodę Tele-Fonice KFK na przekroczenie progu 50% głosów na WZA Tele-Foniki Kable.
Inwestor miał docelowo osiągnąć 75% głosów. Zobowiązał się, że nie podejmie w ciągu 3 lat lub do dnia wejścia Polski do Unii Europejskiej żadnych działań, zmierzających do wycofania spółki z GPW. Tele-Fonika KFK, należąca do Bogusława Cupiała, szybko zapomniała o deklaracjach. Ogłosiła kolejne wezwania, skupiła ponad 98% akcji giełdowej spółki i chce ją wycofać z obrotu publicznego.
O działaniach myślenickiej spółki krytycznie wypowiedziały się zarówno KPWiG, jak i GPW. Za niedopełnienie zobowiązań Komisja może nawet odebrać inwestorowi zgodę na transakcję. - Nie wyobrażamy sobie, żeby można było ją odwrócić. Zakładaliśmy, że jak będziemy mieć 75% akcji Tele-Foniki Kable to pozostanie ona na giełdzie. Po kolejnym wezwaniu, które musieliśmy ogłosić przekraczając próg 50% głosów, nasz udział znacząco wzrósł. Zweryfikowaliśmy więc plany co do utrzymania firmy zależnej na parkiecie. Ogłosiliśmy kolejne wezwanie, dając inwestorom mniejszościowym szansę wyjścia ze spółki - powiedział Jerzy Jurczyński, rzecznik Tele-Foniki KFK.
B. Cupiał niedawno zaoferował, że w zamian za Tele-Fonikę Kable wprowadzi na GPW akcje krakowskiej Wisły (kontroluje ten klub sportowy). - Podejście Komisji do tej deklaracji jest pozytywne, jeżeli przyjmujemy, że jest to oświadczenie złożone jak najbardziej na serio - tak komentował plany B. Cupiała Aleksander Chłopecki, zastępca przewodniczącego KPWiG ds. prawnych.