Przecena akcji KGHM była o ponad dwa razy wyższa do spadku indeksu WIG20 (2,8%). Obroty na spółce podliczono na prawie 30 mln zł. Ich wartość w porównaniu z sesją w środę wzrosła o ponad 100%.
Na rynku pojawiły się spekulacje, że audytor zgłosi uwagę do księgowania w 100% zależnej Telefonii Dialog. KGHM cały czas wykazuje w swoim bilansie akcje tej firmy po cenie nabycia, wynoszącej ponad 875,7 mln zł. W opinii wielu analityków, rzeczywista wartość Telefonii Dialog, ponoszącej duże straty, jest o wiele niższa. Inwestorzy obawiają się, że KGHM w końcu będzie musiał utworzyć rezerwy na swoją spółkę zależną.
- Należy pamiętać, że raport kwartalny jest tylko przeglądany przez audytora. Ponadto sprawa księgowania Telefonii Dialog jest znana od dawna i nie wiem, dlaczego właśnie teraz miałaby być tak ważna. Moim zdaniem, powinna być wyjaśniona w raporcie za 2001 r. Uważam, że zaksięgowanie Telefonii Dialog na około 300 mln zł byłoby bardziej wiarygodne - powiedział Rafał Jankowski, analityk CDM Pekao.
Inwestorów mogła przestraszyć również plotka o tym, że pracownicy żądają natychmiastowej wypłaty premii za rekordowe wyniki produkcyjne w 2001 r. i mogą zagrozić strajkiem. Taka premia to wydatek dodatkowych około 90 mln zł. - Nie ma żadnego zagrożenia strajkiem. Zarząd informował pracowników, że jest gotów wypłacić premię specjalną. Jej ostateczna wielkość nie jest jeszcze znana. Ponadto chcę uspokoić inwestorów i poinformować, że nic złego w spółce się nie dzieje. Kilka dni temu podpisaliśmy kontrakt na dostawę miedzi do Chin na 400 mln USD - powiedziała Renata Łuczyńska, rzecznik prasowy KGHM.
Na rynku pojawiały się również spekulacje, że do wyprzedaży akcji przystąpił polski inwestor finansowy, dysponujący pakietem około 2 mln zł akcji (wczoraj wolumen wyniósł prawie 1,16 mln sztuk). Miałaby to być jego reakcja na zmniejszenie zaangażowania w KGHM przez fundusze emerytalne. Na koniec czerwca w portfelach OFE było łącznie 2,15% akcji miedziowego koncernu, podczas gdy pół roku wcześniej miały one ponad 8,3% walorów.